Spurs wygrywają ostatni mecz u siebie, niesamowity Green z rekordem NBA

Dodano: 17 czerwca 2013 11:28
Spurs wygrywają ostatni mecz u siebie, niesamowity Green z rekordem NBA
Paweł Mocek, Informacja własna
Obraz własny

Po raz kolejny obie ekipy rozegrały bardzo dobre spotkanie, ale tym razem zwycięstwo 114-104 udało się zdobyć San Antonio Spurs, którzy rozgrywali swój ostatni mecz w AT&T Center w tym sezonie. Seria wraca do Miami na Game 6 i potencjalnie również na mecz numer siedem.

W dużej mierze do zwycięstwa przyczynił się Manu Ginobili, który nie grał dobrze przez ostatnie spotkania. Jednak wszyscy zawodnicy pierwszej piątki Spurs zdobyli 15+ punktów.

Najwięcej "oczek" zdobył Tony Parker, który do 26 punktów dołożył też 5 asyst. Do historii Finałów NBA wpisał się Danny Green, który trafiając dziś 5/7 rzutów za trzy punkty, ustanowił należący wcześniej do Raya Allena rekord w liczbie trafionych trójek w całej serii finałowej. Na razie ma ich 25, z 38 prób, a przecież czeka nas jeszcze co najmniej jeden mecz. Razem uzbierał 24 punkty.

Manu Ginobili, który do meczu numer 5 zdobywał średnio 7.5 punktu na mecz, pokazał na co go stać w najtrudniejszym momencie meczu dla "Ostróg", czyli wtedy, gdy Heat zbliżyli się do nich na 1 punkt na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty. Argentyńczyk zainicjował świetną i skuteczną ucieczkę, a Spurs na początku czwartej odsłony spotkania prowadzili 20 punktami. Sam Ginobili zdobył 24 punkty i 10 zbiórek.

Dobry mecz rozegrała "Wielka Trójka" z Florydy. LeBron James zdobył 25 punktów, 8 asyst i 6 zbiórek, Dwyane Wade 25 punktów, 10 asyst i 4 zbiórki, a Chris Bosh 16 punktów i 6 zbiórek. Świetnie zagrał wchodzący z ławki rezerwowych Ray Allen, który rzucał 7/10 z gry, w tym 4/4 za trzy punkty i zdobył 21 punktów. W odwecie za stracony rekord Finałów, Allen ustanowił nowe mini-osiągnięcie, mianowicie zaliczył w ciągu spotkania dwie akcje czteropunktowe, co nie udało się jeszcze żadnemu zawodnikowi.

Najważniejszą statystyką tego spotkania wydaje się niesamowita skuteczność Spurs przy bardzo dobrej defensywie Miami Heat. "Ostrogi" rzucały dziś ze skutecznością 60% i po prostu nie mogli się pomylić. Popracować muszą tylko nad traceniem piłki: dziś zaliczyli aż 18 strat, przy 13 Heat. 

Mecz numer 6 w American Airlines Arena w Miami w nocy z wtorku na środę o godzinie trzeciej czasu polskiego.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp