Przebudzenie Heat, seria wróci do Miami

Dodano: 14 czerwca 2013 05:43
Przebudzenie Heat, seria wróci do Miami
Paweł Mocek, Informacja własna
WikiMedia

San Antonio Spurs nie przegrali tego meczu. Miami Heat cieżko zapracowali na to zwycięstwo, a każdy z "Big 3" zagrał świetny mecz. Razem "Wielka Trójka" zdobyła 85 punktów, 30 zbiórek, 9 asyst, 10 przechwytów i 5 bloków, a Heat wygrywają 109-93.

Dwyane Wade miał 32 punkty, 6 zbiórek, 4 asysty, 6 przejęć i 0 strat, LeBron James 33 punkty, 11 zbiórek, 4 asysty, 2 bloki i 2 przechwyty, a Chris Bosh 20 punktów, 13 zbiórek i 2 bloki.

Spurs objęli szybkie prowadzenie 15-5 w pierwszej kwarcie, jednak od początku było widać, że Miami to inna drużyna niż z meczów 1-3. Dobrze spisywali się Wade i James, ale Tony Parker zdobył 15 punktów w pierwszej połowie, po której na tablicy wyników widniał remis po 49.

Do końca trzeciej kwarty oba zespoły dzielnie walczyły. W Spurs rozstrzelali się Green (3/5 za trzy) i Neal (3/4). U zawodników z Florydy odpowiadał Ray Allen. Ale był to mecz "Big 3". Wszyscy spisywali się znakomicie w obronie, blokując raz za razem rywali, przechwytując piłkę i rozpoczynając szybkie kontry, w których nikt nie miał odpowiedzi na LeBrona Jamesa i Dwyane'a Wade'a. Mimo to, zwycięzcę wyłoniła dopiero ostatnia kwarta.

Statystyki, choć znakomite, nie oddają całego wkładu w mecz MVP finałów z roku 2006. W ostatnich minutach spotkania przejął on kontrolę nad meczem, zdobywając 8 kolejnych punktów i dając kolejne najwyższe prowadzenia Heat w meczu. Heat wygrali ten mecz, ponieważ byli dużo agresywniejsi w ataku i dużo lepiej zorganizowani w obronie.

Kontuzjowany Parker nie zdobył żadnego punktu w drugiej połowie. Manu Ginobili był 1/5 z gry i -22, gdy był na boisku. James rzucał ze skutecznością 15/25, Wade 14/25. Cegiełkę do zwycięstwa dołożył też zdobywca 14 punktów, Ray Allen. Najwięcej "oczek" dla Spurs zdobył Tim Duncan (20 punktów). Można absolutnie powiedzieć, że był to najlepszy mecz każdego członka Wielkiej Trójki z Miami w tych playoffach. Spurs trafiali 8/16 za trzy, ale mieli aż 18 strat. Heat świetnie pomagali w obronie, czego efektem jest 13 przechwytów i 7 bloków. Sam Dwyane Wade miał 6 przejęć, jednak rekord Roberta Horry'ego z Houston Rockets pozostaje niepobity (7).

Mecz numer 5 w nocy z niedzieli na poniedziałek o 2.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp