Spurs bez porażki w wielkim finale NBA

Dodano: 28 maja 2013 15:01
Spurs bez porażki w wielkim finale NBA
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

37 punktów Tony'ego Parkera dało Spurs piąty w historii klubu udział w wielkim finale NBA.

Parker był wczoraj nie do zatrzymania i nie tylko ustanowił własny rekord sezonu w ilości zdobytych punktów, ale także poprowadził kolegów do kolejnej rundy playoffs NBA.

"To nieprawdopodobne uczucie. To naprawdę bardzo trudne dostac się do finału NBA i wygrać mistrzostwo. Ja miałem to szczęście, że pierwszy tytuł zdobyłem w wieku 21 lat a w 2007 roku trzecie w ciągu pięciu lat. Wtedy myślałem, że będę wygrywał tak co rok. Dziś kiedy od ostatniego tytułu minęło 6 lat wiem dokładnie jak to jest trudne. Z roku na rok nie mogliśmy wrócić na szczyt na dodatek było coraz trudniej wrócić tu gdzie właśnie zawitaliśmy. Dlatego też w tym roku jest to wyjątkowe, że wracamy do bezpośredniej walki o tytuł z tym samym trenerem i z tą samą "wielką trójką" - Tony Parker po czwartym meczu finału konferencji zachodniej.

Parker był fenomenalny jak wtedy kiedy w finale 2007 roku został wybrany najwartościowszym zawodnikiem serii.

Wydaje się, że kluczem do wygrania serii dla San Antonio była znakomicie zorganizowana obrona przeciwko jednej z gwiazd Grizzlies Zachowi Randolphowi, który w całej serii grał znacznie słabiej niż przez cały sezon czy dwie pierwsze rundy tegorocznego playoffs.

Spurs czekają teraz na zwycięzcę serii Heat - Pacers, w której Heat po pierwszych trzech meczach prowadzą 2-1.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp