Indiana pokonała Miami

Dodano: 25 maja 2013 08:49
Indiana pokonała Miami
Marcin Baran, Informacja własna
Obraz własny

Drugie spotkanie finałów wschodniej konferencji na Południowej Florydzie zakończyło się wygraną dla ekipy Indiana Pacers 97:93.

Od pierwszym minut obie ekipy prezentowały szybkie tempo z twardą grą. Akcje ofensywne rozgrywane z najwyższej pułki zachwycały publiczność zgromadzoną w American Airlines Arena.

Pierwsze punkty z gry rzutem z półdystansu zdobył Paul George. W przeciągu całego spotkania zanotował dwadzieścia dwa punkty, dwie zbiórki oraz sześć asyst.

Kolejnym świetnie grającym man to man zawodnikiem był David West. Z trzynastoma punktami, siedmioma zbiórkami oraz trzema asystami górował tężyzną fizyczną w akcjach przeciwko Boshowi. David podkoszowymi manewrami rzutowymi zgarniał znaczące punkty z gry. Dodatkowo podchodząc dziesięciokrotnie do rzutów z linii osobistych dziewięciokrotnie znajdował przepis na celny strzał.

Zarówno podkoszowe wejścia jak i obwodowe rozwiązania – skuteczne rzuty zza łuku Chrisa Bosha (zanotował siedemnaście punktów, pięć zbiórek i jedno podanie) , ekwilibrystyczne wykończenia dwutaktem Dwyane’a Wade’a ( zdobywca czternastu punktów, sześciu zebranych piłek i pięciu asyst) , czy sprężyste paki w wykonaniu LeBrona Jamesa doprowadziły do wyjścia na minimalne prowadzenia.W całym spotkaniu LeBron zaliczył trzy asysty. W jednej z nich oburęcznym podaniem przed klatki piersiowej zagrał na wolną pozycję w strefie podkoszowej do Andersena, który wykończył akcję wsadem piłki z nad obręczy.

Znakomite akcje obwodowe prezentował D-Wade. Przy nieustępującym, choćby na krok, Stephensonie rzucający obrońca Żarów zaprezentował świetnie zgraną, w miejscu i czasie, pompkę. Przewinienie zostało odgwizdane podczas celnego trzypunktowego rzutu ( w całym spotkaniu dwa na trzy). Dwyane kolejny punkt dorzucił z osobistych.

Indiana nieprzerwalnie podejmowała skuteczne ataki na kosz oponentów. Rozwiązania rzutowe Roy’a Hibberta zwiększyły szansę na odniesienie pierwszej wygranej w finałowej serii. Będąc w bocznej pozycji do kosz rzutem z haku, przy kryjącym Boshu, uzyskał zdobycz punktową.

W ostatniej akcji ofensywnej Paul George wyminął po pivocie LeBrona Jamesa. Następnie wejściem pod kosz umieścił piłkę z góry nad spóźnionym w obronie Chrisem Andersenie.

Z dobrej strony pokazał się Stephenson. Lance szybkim podaniem na lewe skrzydło znalazł pozostawionego bez opieki rywala George’a Hilla, który trafił rzut zza linii 7.25 m. Tej nocy Hill zdobył osiemnaście punktów notując dwie trójki.

Natomiast kluczową postacią w odniesionym przez drużynę z Indianapolis zwycięstwie był Roy Hibbert. Autor dwudziestu dziewięciu punktów i dziesięciu zbiórek. Z rzutów osobistych notując dziewięćdziesięcio procentową skuteczność. Piłkę do kumpla z ekipy podawał jeden raz. Wygrywał w przepychankach podkoszowych z Chrisem Boshem.

W kluczowych momentach przypominał o swojej obecności na boisku LeBron. Na koniec trzeciej kwarty ustrzelił trzy punktowego buzzer beatera. Jednak w następnej kwarcie na niecałe 8 sekund przed zakończeniem spotkania popełnił, brzemienne w skutkach, stratę oraz przewinienie.

Na poniedziałkowe spotkanie zespół z Miami pojedzie do Indianapolis na trzeci mecz finałów wschodniej konferencji.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp