Patrick Ewing zdeterminowany aby objąć posadę trenera
Ewing wciąż czeka na telefon z ofertą pracy. Pisząc, że czeka cierpliwie na ten telefon byłoby ogromnym niedopowiedzeniem.
50-letni członek Galerii Sław, jest świadomy pozycji trenerów w NBA, ale otwarcie przyznaje, że frustrujące jest dla niego brak zainteresowania jego osobą. Generalni menadżerowie drużyn, które nie mają obecnie trenera rozważają wiele ofert, jednak jego osoba jest pomijana.
„Jest to po prostu rozczarowujące. Żyje nadzieją i czekam na ofertę, któregoś z klubów. Muszę tylko dostać możliwość. Wystarczy jedna oferta” – powiedział Ewing portalowi CSNNW.com.
„Spójrz na Toma Thibodeau (trener Chicago Bulls). Jest on świetnym trenerem. Trenował mnie w Knicks i spędziłem z nim czas, kiedy byliśmy asystentami w Houston Rockets. Zajęło mu dużo czasu, aby wreszcie ktoś dał mu szansę. Kiedy w końcu ją dostał, wykorzystał ją w pełni. Mam nadzieję, że ktoś z NBA da i mojej osobie szansę i wtedy pokażę, co jestem w stanie zrobić”.
Brooklyn Nets ( i ewentualnie Los Angeles Clippers) będą prawdopodobnie potrzebowali doświadczonego trenera. Jednak takie zespoły jak Philadelphia 76ers, Charlotte Bobcats, Detroit Pistons są bardziej skłonne powierzyć swoje drużyny młodemu trenerowi, który obejmie pierwszy raz posadę head coacha.
Jednak do tej pory telefon Ewinga milczy.
Ewing był asystentem trenerów NBA przez osiem sezonów. Jest powszechnie znany jako dobry trener/mentor wysokich graczy. Jednak stara się zmienić swoją etykietę jaką mu przyklejono.
„Nie jestem tylko dobrym trenerem graczy wysokich. Uważam się za dobrze obeznanego i przygotowanego głównego trenera.” Dodał również, że niefortunnie jest się zaszufladkować do jednej z kategorii i chce udowodnić to, że jest dobrym trenerem pod każdym względem.
W trakcie ostatniego offseason, Ewing rozmawiał z działaczami Bobcats, jednak ostatecznie posadę głównego trenera objął Mike Dunlap. Zgodził się również na podjęcie rozmów z działaczami Blazers. Jak mówi, gdy umowę podpisał Terry Stotts, on był na wakacjach z rodziną. Kiedy wrócił, dowiedział się, że zespół idzie w innym kierunku.
Cztery miesiące później, telefon Ewinga ponownie zabrzmiał. Jego były zespół, New York Knicks zaoferowali mu posadę trenera w drużynie NBA D-League, Erie Bayhawks.
Ewing ofertę odrzucił.
„To nie była oferta, która mnie zaintrygowała. Nie sądzę, żeby to było najlepsze rozwiązanie dla mojej osoby. W końcu osiągnę mój cel jakim jest objęcie posady trenera drużyny NBA”.
W sezonie 2012/2013, popularny „King Kong” pozostawał bez pracy. Uczucie temu towarzyszące opisywał jako „dziwne”. Spędzał czas z rodziną w Nowym Jorku, a od czasu do czasu pojawiał się jako ekspert w NBA TV i na meczach w mekce koszykówki czyli Madison Square Garden.„Wierzę, że jestem gotowy do objęcia posady głównego trenera. Ale mogę oczywiście służyć pomocą innym trenerom jako asystent. Będę rozmawiał z każdym menadżerem i głównym trenerem który się zgłosi. Mam nadzieję, że taka propozycja szybko padnie, ale nigdy nic nie wiadomo”
„Nie poddam się”