Podsumowanie serii Nuggets-Warriors
Prawdopodobnie dwie najszybciej grające zespoły w NBA zmierzyły się w pierwszej rundzie play-offów konferencji zachodniej. Mało osób o tym mówi, ale Denver Nuggets zagrali najlepszy sezon regularny w całej ich historii, wygrywając tylko jeden mecz mniej od San Antonio Spurs. Golden State Warriors weszli do play-offów po raz drugi w ciągu 19 ostatnich sezonów. Oba zespoły nie mają supergwiazdy, mają bardzo dużo młodych talentów. Po kontuzji Davida Lee wydawało się, że Nuggets nie będą mieli większych problemów z pokonaniem młodych Wojowników. Nic bardziej mylnego.
(3) Denver Nuggets 2-4 (6) Golden State Warriors
MVP serii: Stephen Curry - 24.3 PPG, 9.3 APG, 4.3 RPG, 2.2 SPG, 46.8% FG, 43.4% 3Pt, 100% FT
Game 1 - 20 kwietnia, Pepsi Center, DenverWarriors 95-97 Nuggets
Cały mecz wynik oscylował w granicach remisu. Stephen Curry, rozpoczął spotkanie rzucając fatalne 0/9 z gry, jednak w drugiej połowie poprawił się i na koniec rzucił trójkę, która dawała remis zespołowi z Kalifornii. Jednak Andre Miller nie chciał dopuścić do dogrywki i po raz pierwszy w swojej karierze rzucił game-winnera na 1.3 sekundy przed końcem meczu. David Lee nabawił się kontuzji biodra i jak później ogłoszono, nie zagra do końca play-offów.
Game 2 - 23 kwietnia, Pepsi Center, DenverWarriors 131-117 Nuggets
Była to pierwsza porażka Nuggets w domu od 18 stycznia. Stephen Curry skręcił lewą kostkę, jednak wrócił do gry po krótkim odpoczynku i rzucił 30 punktów niemającym nic do powiedzenia Denverczykom. Prawdopodobnie jeden z najlepiej rzucających back-courtów w historii NBA nie miał sobie równych. Kompletną dominację Wojowników w ofensywie potwierdzają trzy ostatnie kwarty, w której rzucili po 35 punktów w każdej.
Game 3 - 26 kwietnia, Oracle Arena, OaklandNuggets 108-110 Warriors
Nuggets mieli szansę na odrobienie strat z Pepsi Center, ale stracili swoją 13-punktówą przewagę w trzeciej kwarcie. Przy stanie 109-109 dla Warriors, Jarrett Jack wybijał piłkę z boku, ale został odgwizdany błąd 5 sekund i piłkę przejęli Nuggets. Ty Lawson stracił jednak panowanie nad piłką i ostatecznie Warriors wygrali mecz różnicą dwóch punktów. Stephen Curry grał pomimo skręcenia kostki w poprzednim meczu.
Game 4 - 28 kwietnia, Oracle Arena, OaklandNuggets 101-115 Warriors
Curry. Tyle można powiedzieć o tym meczu. 31 punktów, 7 asyst, 4 przechwyty. Gdy mecz był w miarę wyrównany po pierwszej połowie, syn Della Curry'ego przejął kontrolę i w samej trzeciej kwarcie rzucił 22 punkty. Wojownicy po raz kolejny rzucali ze znakomitą skutecznością - 55.7%. Denver popełniło aż 23 straty w meczu numer 4.
Game 5 - 30 kwietnia, Pepsi Center, DenverWarriors 100-107 Nuggets
Bardzo twardy, momentami kontrowersyjnie twardy mecz. Zawodnicy Nuggets nie oszczędzali Stephena Curry'ego w defensywie posyłając go na parkiet przy każdej możliwej okazji. Odnieśli pożądany cel, wygrywając mecz u siebie. Mark Jackson, trener Warriors po meczu powiedział, że to były niesportowe zagrywki, celowe faule, aby uszkodzić zdrowie Curry'ego. Wczoraj za te wypowiedzi dostał grzywnę w wysokości 25 tysięcy dolarów.
Game 6 - 2 maja, Oracle Arena, OaklandNuggets 88-92 Warriors
Warriors prowadzili 80-62 w czwartej kwarcie jednak zawodnicy z Kolorado wymuszali kolejne straty, aby ostatecznie zmniejszyć różnicę do czterech punktów i powalczyć w końcówce o mecz numer 7. Ostatecznie nie udało im się to, a Curry'emu pomógł tym razem Andrew Bogut, który zebrał 21 piłek, w tym 7 na tablicach rywali. Na parkiet nieoczekiwanie wrócił David Lee po zaledwie 12-dniowej nieobecności.
Stephen Curry jak na razie zasługuje na miano MVP play-offów. To, że trenerzy nie wybrali go jako All-Star traktuję jako jedną z najgorszych decyzji w historii Meczu Gwiazd. Teraz Warriors zagrają z San Antonio Spurs. Wojownicy nie wygrali w AT&T Center od 1997 roku (29 kolejnych porażek). Jednak z tak fenomenalnie dysponowanym Currym i zdrowym frontcourtem Bogut-Lee, mogą pokonać "Ostrogi". W tym sezonie seria między tymi drużynami była wyrównana: 2-2. To będzie naprawdę ciekawa rywalizacja.
Pierwszy mecz - poniedziałek, 6 maja, 3:30 czasu polskiego.