Heat i Spurs meldują się w drugiej rundzie

Dodano: 29 kwietnia 2013 09:47
Heat i Spurs meldują się w drugiej rundzie
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Miami Heat i San Antonio Spurs jako pierwsi awansowali do drugiej rundy NBA playoffs 2013.

Obie ekipy potrzebowały zaledwie 4 meczów, aby udowodnić, że to one zasługują na dalszą walkę o mistrzostwo NBA.

Miami bez najmniejszych problemów a wręcz oszczędzając się jak to tylko było możliwe pokonali w czwartym meczu Milwaukee Buck 88:77. Słowa Brandona Jenningsa, który po wygranym meczu w Miami w końcówce sezonu odgrażał się, że Bucks wygrają serię z Heat 4:2 wydają się z dzisiejszej perspektywy wręcz zabawne. Jeżeli natomiast spojrzymy w statystyki Brandona z ostatniego meczu jest niebezpieczeństwo wybuchnięcia śmiechem.

Bucks nie mieli żadnych argumentów we wszystkich czterech meczach serii. Dla Heat była to rozgrzewka przed kolejną rundą, w której zmierzą się ze zwycięzcą pary Bulls - Nets.

Najlepsi po obu stronach:

Milwaukee:

Punkty: Ellis 21

Zbiórki: Sanders 11

Asysty: Ellis 8

Miami:

Punkty: James 30

Zbiórki: James 8

Asysty: James 7


Podobna sytuacja miała miejsce w Konferencji Zachodniej gdzie w czwartym meczu starły się ekipy San Antonio Spurs i Los Angeles Lakers. Tu także przez wszystkie cztery mecze niepodzielnie rządzili wyżej rozstawieni Spurs, którzy gładko pokonali Lakers 4-0.

W dzisiejszym meczu Spurs bez najmniejszych problemów potwierdzili swoją dominację i wygrywając 103:82 awansowali do drugiej rundy. Tu zmierzą się ze zwycięzcą pary Nuggets Warriors.

Najlepsi po obu stronach:

Lakers:

Punkty: Gasol 16

Zbiórki: Gasol 8

Asysty: Duhon 7

San Antonio:

Punkty: Parker 23

Zbiórki: Leonard 7

Asysty: Ginobili 6


Najwięcej emocji wyzwolił dziś mecz pomiędzy New York Knicks i Boston Celtics. Knicks po trzech gładko wygranych meczach stanęli przed szansą wyeliminowania Cetów w czterech meczach. Jednak duma Bostończyków nie pozwoliła im na oddanie spotkania bez walki.

Celci rozpoczeli spotkanie z animuszem i po pierwszej połowie wyglądało na to, że bez większych problemów powinni utrzymać się w dalszej walce o drugą rundę. W drugiej połowie intensywność gry gospodarzy spadła jednak dramatycznie i z 20 punktów przewagi z początku trzeciej kwarty na koniec nie pozostało nic. Knicks dogonili Celtics i do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka.

W tej Celci przebudzili się i wywalczyli to niezwykle cenne, bo pozwalające im na dalszą grę w playoffs, zwycięstwo.

Najlepsi po obu stronach:

Boston:

Punkty: Pierce 29

Zbiórki: Garnett 17

Asysty: Pierce/Garnett 6

Nowy Jork:

Punkty: Anthony 36

Zbiórki: Shampert 12


Asysty: Felton 3

W czwartym niedzielnym meczu Warriors podejmowali Nuggets. Nuggets, którzy po pierwszym zwycięskim meczu doznali dwóch kolejnych porażek, musieli wygrac to spotkanie, aby realnie myśleć o awansie do drugiej rundy playoffs.

Tak się jednak nie stało. Warriors prowadzeni przez rewelacyjnego Stephena Curry'ego poradzili sobie z presją i wygrali spotkanie dające im przewagę w serii 3-1. Teraz jadą do Denver gdzie niezwykle ciężko przychodzą zwycięstwa. Skoro jednak potrafili wygrać jedno wcześniejsze spotkanie a w drugim byli o włos od wygranej jest możliwość, że za dwa dni poznamy kolejnego półfinalistę na zachodzie NBA.

Najlepsi po obu stronach:

GSW:

Punkty: Curry 31

Zbiórki: Green 6

Asysty: Jack 9

Denver:

Punkty: Lawson 26

Zbiórki: Faried 12

Asysty: Lawson 6

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp