Heat i Spurs meldują się w drugiej rundzie
Miami Heat i San Antonio Spurs jako pierwsi awansowali do drugiej rundy NBA playoffs 2013.
Obie ekipy potrzebowały zaledwie 4 meczów, aby udowodnić, że to one zasługują na dalszą walkę o mistrzostwo NBA.
Miami bez najmniejszych problemów a wręcz oszczędzając się jak to tylko było możliwe pokonali w czwartym meczu Milwaukee Buck 88:77. Słowa Brandona Jenningsa, który po wygranym meczu w Miami w końcówce sezonu odgrażał się, że Bucks wygrają serię z Heat 4:2 wydają się z dzisiejszej perspektywy wręcz zabawne. Jeżeli natomiast spojrzymy w statystyki Brandona z ostatniego meczu jest niebezpieczeństwo wybuchnięcia śmiechem.
Bucks nie mieli żadnych argumentów we wszystkich czterech meczach serii. Dla Heat była to rozgrzewka przed kolejną rundą, w której zmierzą się ze zwycięzcą pary Bulls - Nets.
Najlepsi po obu stronach:
Milwaukee:
Punkty: Ellis 21
Zbiórki: Sanders 11
Asysty: Ellis 8
Miami:
Punkty: James 30
Zbiórki: James 8
Asysty: James 7
Podobna sytuacja miała miejsce w Konferencji Zachodniej gdzie w czwartym meczu starły się ekipy San Antonio Spurs i Los Angeles Lakers. Tu także przez wszystkie cztery mecze niepodzielnie rządzili wyżej rozstawieni Spurs, którzy gładko pokonali Lakers 4-0.
W dzisiejszym meczu Spurs bez najmniejszych problemów potwierdzili swoją dominację i wygrywając 103:82 awansowali do drugiej rundy. Tu zmierzą się ze zwycięzcą pary Nuggets Warriors.
Najlepsi po obu stronach:
Lakers:
Punkty: Gasol 16
Zbiórki: Gasol 8
Asysty: Duhon 7
San Antonio:
Punkty: Parker 23
Zbiórki: Leonard 7
Asysty: Ginobili 6
Najwięcej emocji wyzwolił dziś mecz pomiędzy New York Knicks i Boston Celtics. Knicks po trzech gładko wygranych meczach stanęli przed szansą wyeliminowania Cetów w czterech meczach. Jednak duma Bostończyków nie pozwoliła im na oddanie spotkania bez walki.
Celci rozpoczeli spotkanie z animuszem i po pierwszej połowie wyglądało na to, że bez większych problemów powinni utrzymać się w dalszej walce o drugą rundę. W drugiej połowie intensywność gry gospodarzy spadła jednak dramatycznie i z 20 punktów przewagi z początku trzeciej kwarty na koniec nie pozostało nic. Knicks dogonili Celtics i do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka.
W tej Celci przebudzili się i wywalczyli to niezwykle cenne, bo pozwalające im na dalszą grę w playoffs, zwycięstwo.
Najlepsi po obu stronach:
Boston:
Punkty: Pierce 29
Zbiórki: Garnett 17
Asysty: Pierce/Garnett 6
Nowy Jork:
Punkty: Anthony 36
Zbiórki: Shampert 12
Asysty: Felton 3
W czwartym niedzielnym meczu Warriors podejmowali Nuggets. Nuggets, którzy po pierwszym zwycięskim meczu doznali dwóch kolejnych porażek, musieli wygrac to spotkanie, aby realnie myśleć o awansie do drugiej rundy playoffs.
Tak się jednak nie stało. Warriors prowadzeni przez rewelacyjnego Stephena Curry'ego poradzili sobie z presją i wygrali spotkanie dające im przewagę w serii 3-1. Teraz jadą do Denver gdzie niezwykle ciężko przychodzą zwycięstwa. Skoro jednak potrafili wygrać jedno wcześniejsze spotkanie a w drugim byli o włos od wygranej jest możliwość, że za dwa dni poznamy kolejnego półfinalistę na zachodzie NBA.
Najlepsi po obu stronach:
GSW:
Punkty: Curry 31
Zbiórki: Green 6
Asysty: Jack 9
Denver:
Punkty: Lawson 26
Zbiórki: Faried 12
Asysty: Lawson 6