Osłabianie drużyny zawsze przyniesie negatywne skutki

Dodano: 16 kwietnia 2013 08:31
Osłabianie drużyny zawsze przyniesie negatywne skutki
Oskar Struk, Informacja własna
WikiMedia

Cała koszykarska Polska podziwiała graczy Asseco Prokomu, że pomimo kolejnych osłabień potrafili odnosić zwycięstwa.

Problemy finansowe spowodowały, że skład Asseco Prokomu był systematycznie osłabiany. Pomimo kolejnych zmian drużyna potrafiła organizować się na tyle dobrze, aby sprawiać kolejne niespodzianki. Ogromna w tym zasługa trenera Andrzeja Adamka, który mentalnie i taktycznie nastawiał zespół w taki sposób, że w jego grze nie był widoczne braki kadrowe.

Osłabieniem, które zachwiało konstrukcją gry Asseco Prokomu było odejście Łukasza Koszarka. Rozgrywający Reprezentacji Polski na tyle dobrze kierował grą zespołu, że w pewnym momencie wywindował go na pozycje lidera, co przy ówczesnym układzie personalnym klubu z Gdyni wydawało się niemal niemożliwe.

Po odejściu „Koszara” mistrzowie Polski znaleźli w bardzo trudnej sytuacji. Jedynym nominalnym rozgrywając w rotacji trenera Adamka został pierwotnie mający zbierać doświadczenie Tomasz Śnieg. Do zespołu dołączył, co prawda jeszcze Jakub Bogusz, ale miał on raczej stanowić uzupełnienie składu, niż realne wsparcie na rozegraniu.Szkoleniowiec Gdynian musiał, wiec szukać alternatywnych rozwiązań. W początkowym założeniu w rolę rozgrywającego wcielał się nominalny skrzydłowy - Mateusz Ponitka. Jednak gra drużyny pod jego kierownictwem wyglądała na tyle źle, że trener szybko odstąpił od tego pomysłu i powierzył rozegranie Krzysztofowi Roszykowi.

Wszelkie eksperymenty na tyle negatywnie odbijały się na organizacji gry, że mistrzowie Polski zanotowali serię niepowodzeń. Od momentu odejścia Koszarka Gdynianie odnieśli tylko jedną wygraną pokonując we Włocławku Anwil.Analizując grę Prokomu można wyciągnąć ogólny wniosek, że bez klasowego rozgrywającego nie da się grać na wysokim poziomie.

Szkoda, że włodarzom Asseco Prokomu bardziej , niż na wynikach sportowych zależy na załatwiania prywatnych interesów za pośrednictwem klubu. Efekty takiej polityki odzwierciedlają wyniki osiągane przez drużynę Najgorsze jest to, że nie widać symptomów, które świadczyłyby o poprawie sytuacji w tej materii.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp