Wielki Kikowski - Śląsk w półfinale!
Dodano: 13 kwietnia 2013 23:10
Autor: Adam Popek, Informacja prasowa
Zdjęcie: WikiMedia
Paweł Kikowski rzucając aż 34 punkty poprowadził wrocławski Śląsk do wysokiego zwycięstwa w trzecim ćwierćfinałowym spotkaniu ze Startem 83:65. „Trójkolorowi” zakończyli tym samym serię w 1/4 play-off 3-0 i w półfinale spotkają się z SIDEn-em Toruń. Pierwsze mecze już 20 i 21 kwietnia w hali „Kosynierka”.
MVP sezonu zasadniczego od samego początku zawodów był w nieprawdopodobnym gazie.
Tak jak w pierwszych spotkaniach we Wrocławiu, „Kiko” zaliczył rewelacyjną pierwszą połowę (13 oczek), lecz samego siebie przeszedł w trzeciej ćwiartce. W pierwsze 4 minuty tej części gry zaliczył 10 punktów, aż trzykrotnie trafiająca zza linii 6,75m (w całych zawodach 6/7). Dość powiedzieć, że rzucający Śląska w pewnym momencie miał na swym koncie 29 z 59 punktów całego zespołu! - Skoro w dwóch pierwszych meczach jak na siebie miałem dość przeciętną skuteczność, to należało się w końcu poprawić. Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka – mówił po meczu bohater spotkania. Gospodarze z Lublina nie mieli odpowiedzi na Kikowskiego. O ile wcześniej, głównie dzięki nieporadności Śląska w ataku, udawało im się prowadzić wyrównaną grę, o tyle po przerwie „Kiko” poniósł na swych barkach wszystkich kolegów. Zawody rozstrzygnęła właśnie trzecia ćwiartka, którą ekipa Tomasza Jankowskiego wygrała 26:11. To w niej po serii przewinień Startu (zarówno osobistych, jak i niesportowych oraz technicznych) Śląsk zaczął odjeżdżać. Eskalacja nieporadności i frustracji całego zespołu Startu przekroczyła wszelkie granice w czwartej kwarcie. Wtedy to najbardziej doświadczony zawodnik gospodarzy - Tomasz Celej - najpierw popełnił swoje drugie przewinienie niesportowe na Norbercie Kulonie (co równa się automatycznej dyskwalifikacji), po czym… uderzył jednego z sędziów spotkania. - Na początku meczu staraliśmy się wyłączyć z gry liderów Startu – Wilczka i Celeja – ale włączyli się inni. W drugiej połowie zawodnikom drugoplanowym Startu grało się przeciwko nam już dużo ciężej, bo nasz poziom agresji w obronie był dużo wyższy. W ataku spisywaliśmy się też dużo lepiej, bo w końcu decydowaliśmy się penetrować strefę podkoszową. Bardzo się cieszymy, i jedziemy dalej – nie krył po meczu radości szkoleniowiec Śląska Tomasz Jankowski. W ekipie Śląska nie zagrał Radosław Hyży, który musiał pauzować za zebranie trzech przewinień technicznych. W rundzie półfinałowej Wojskowi zmierzą się z SIDEn-em Toruń, który również 3-0 pokonał w ćwierćfinale Sokołem Łańcut. Pierwsze spotkania we Wrocławiu 20 i 21 kwietnia o godzinie 19:00 w Hali „Kosynierka”.Bilety w przedsprzedaży dostępne będą od wtorku w siedzibie Klubu przy ul. Mieszczańskiej 11. Start Lublin – WKS Śląsk Wrocław 65:83 [21:22, 17:15, 11:26, 16:20] Punkty dla Startu: Kowalski 13 (1), Celej 11 (1), Wilczek 10, Czujkowski 10, Szymański 7, Ciechociński 5 (1), Łuszczewski 3, Marciniak 2, Sikora 2 Punkty dla Śląska: Kikowski 34 (6), Flieger 14, N. Kulon 9 (1), Ochońko 8 (1), Sulima 8, Gabiński 5 (1), M. Kulon 3, Diduszko 2, Bochenkiewicz, Prostak Stan rywalizacji: 3-0 dla Śląska.Awans: WKS Śląsk Wrocław