Power Rankings: Czas podsumowań
Dokładnie za dwa tygodnie w sobotę, 20 kwietnia, zaczynają się play-offy. Nie będę już więc robił kolejnego rankingu - ten jest ostatni. Powoli nadchodzi czas podsumowań i przygotowań. Przez półtora miesiąca będziemu zarywać noce, dopingować swoje ulubione drużyny od pierwszej rundy aż do Finałów.
Nie opisywałem już poszczególnych drużyn, a napisałem swoje przemyślenia, podsumowując tym samym kolejny sezon regularny NBA, który powoli dobiega końca.
Z zespołów na czele uformowała się 8-drużynowa grupa, która wydaje się być kandydatami do tytułu (Heat, Knicks, Pacers - Thunder, Spurs, Nuggets, Grizzlies, Clippers). Czy mistrzowie obronią tytuł? We własnej konferencji mogą zagrozić im tylko dwie drużyny, a nie 4 jak było w tamtym roku (1. runda Knicks,2. Pacers, 3.Bulls - wyeliminowani wcześniej - lub Celtics). W dodatku zanosi się, że pojedynek Pacers-Knicks nastąpi już w drugiej rundzie play-offów, więc w pierwszej mają prawdopodobnie Bucks, a w drugiej kogoś z dwójki Nets-Bulls. Na wschodzie sytuacja jest bardziej skomplikowana. Mimo najgorszego bilansu z wyróżnionej wcześniej piątki najlepszych drużyn, Clippers mają zapewnione miejsce w top4 ponieważ wygrali dywizję. Oczywistymi faworytami do finału są Thunder i Spurs, ale nie można zapominać o Nuggets, którzy są ekstremalnie silni w domu i mają najbardziej zgrany skład w całej lidze (kontuzja Gallinariego może pokrzyżować im plany), a także Grizzlies, o których mało się mówi, ale mają lepszy bilans od Knicks i Pacers ze wschodu. Jeśli chodzi o ósme miejsce na zachodzie to stawiam, że jednak Lakers wymęczą awans, jednak w rywalizacji z Thunder nie daję im zbyt wielu szans. Rockets i Warriors to dwa zespoły, które bardzo poprawiły się w tym sezonie, ale będą mieli trudne zadania już w pierwszej rundzie play-off. Po drugiej stronie w pierwszej rundzie najprawdopodobniej zagrają przeciwko sobie Knicks i Celtics. Dwie najstarsze drużyny w historii NBA toczyły zaciekłe boje zarówno 66 lat temu, jak i kilka miesięcy temu, więc czemu miałoby być inaczej i na przełomie kwietnia i maja. Drugim ciekawym pojedynkiem może być ewentualne starcie Chicago z Brooklynem. Oczywiście wszyscy czekają na Rose’a, ale mam przeczucie, że Bulls czy z nim, czy bez niego nie zajdą dalej niż do drugiej rundy. Od jakichś czterech miesięcy mówi się o #TheReturn, że już przestałem w to wierzyć.
1. (1.) Miami Heat (59-16)
2. (4.) Oklahoma City Thunder (56-20)
3. (7.) New York Knicks (49-26)
4. (2.) Denver Nuggets (52-24)
5. (8.) Indiana Pacers (48-28)
6. (3.) San Antonio Spurs (56-20)
7. (5.) Memphis Grizzlies (51-25)
8. (10.) Golden State Warriors (44-32)
9. (6.) Los Angeles Clippers (50-26)
10. (11.) Houston Rockets (43-33) 11. (9.) Brooklyn Nets (43-32) 12. (13.) Chicago Bulls (42-33) 13. (14.) Los Angeles Lakers (40-36) 14. (12.) Atlanta Hawks (42-35) 15. (19.) Utah Jazz (40-37) 16. (17.) Dallas Mavericks (37-39) 17. (15.) Boston Celtics (39-37) 18. (21.) Philadelphia 76ers (31-44) 19. (16.) Milwaukee Bucks (36-39) 20. (20.) Washington Wizards (28-47) 21. (22.) Minnesota Timberwolves (28-47) 22. (23.) Toronto Raptors (29-47)23. (18.) Portland Trail Blazers (33-43) 24. (24.) New Orleans Hornets (26-50)25. (25.) Sacramento Kings (27-49) 26. (26.) Detroit Pistons (25-51) 27. (27.) Cleveland Cavaliers (23-52) 28. (29.) Charlotte Bobcats (18-58) 29. (30.) Orlando Magic (19-58) 30. (28.) Phoenix Suns (23-53)