Tony Parker a Boston Celtics - co by było, gdyby...
Jak wiadomo w poniedziałkowym spotkaniu z Miami Heat brakowało dwóch kluczowych graczy – Kevina Garnetta i Rajona Rondo.
Jeff Green godnie zastąpił KG i bez kompleksów przebijał się przez obronę Miami zdobywając kolejne punkty (łącznie uzbierał ich 43).
Ale co by było, gdyby?
Jednakże podczas tego meczu, wyraźnie odczuwany był brak Rondo i zawodnika, który w pełni mógłby wypełnić lukę po nim. Zdecydowałem się napisać ten artykuł, ponieważ wciąż nie mogę przestać myśleć o tym, jak to spotkanie by się potoczyło gdyby Rajon był obecny.
Jak wiemy, Celtowie przez wiele lat zmagali się z brakiem rozgrywającego pokroju Garry’ego Paytona, czy Steve’a Nasha, który brałby ciężar gry na siebie i prowadził drużynę z Beantown do kolejnych zwycięstw, dopóki nie zjawił się Rondo. Natomiast, warto wpleść tutaj pewną anegdotę, którą przytoczył sam Tony Parker dla stacji ESPN.
reszta na bceltics.pl