Tim Duncan się nie starzeje, a George Hill nie jest zadowolony z kibiców

Dodano: 17 marca 2013 16:28
Tim Duncan się nie starzeje, a George Hill nie jest zadowolony z kibiców
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

Sporo działo się przez ostatnie dni w NBA. Nie tylko na parkietach, ale również poza nimi. Historią numer 1 jest powrót Derricka Rose'a, który z każdym dniem staje się co raz większą zagadką. Lekarze dali już byłemu MVP zielone światło, teraz powrót na parkiet zależy tylko i wyłącznie od zawodnika.Tymczasem sobotniej nocy Tim Duncan i Spurs pokonali u siebie Cavs 119:113. Duncan rzucił 30 punktów i zebrał 12 piłek i od kontuzji Tonego Parkera jest niekwestionowanym liderem drużyny. 

- Duncan zaliczył również pięć bloków, w tym dwa w crunch-time, kiedy to Spurs pokazali co znaczą podstawy koszykówki. Gregg Popovich mógł być z siebie dumny patrząc jak po raz kolejny w decydujących minutach meczu, jego zawodnicy bezbłędnie realizowali założenia taktyczne. W decydujących momentach spotkania najpierw Ginobili znalazł pod koszem niepilnowanego Tima Duncana (skutek idealnej gry bez piłki Danny'ego Greena w tej akcji), a chwilę później sam Timmy asystował przy layupie Kawhiego Leonarda. Chwilę później Boris Diaw zadunkował nad obroną gości i Spurs mogli dokończyć spotkanie na linii osobistych. - Spencer Hawes zaliczył najbardziej imponujące statystyki tego wieczoru. Środkowy 76ers w spotkaniu przeciwko Pacers zanotował 18 punktów, 16 zbiórek, 8 asyst i aż 7 bloków. Nikt wcześniej w tym sezonie nie był bliżej quadruple-double. Odkąd NBA zaczęło zaliczać bloki do oficjalnych statystyk 40 lat temu tylko trzech graczy zaliczyło mecze z podobnymi lub lepszymi cyframi. Kareem Abdul Jabbar, Hakeem Olajuwon i Charles Barkley. Całkiem niezłe towarzystwo dla centra Sixers.Wygląda na to, że dwie najlepsze drużyny wschodu poza Miami Heat zmagają się z kryzysem. Knicks przegrali 3 mecze z rzędu, a występy Carmelo Anthony'ego i Tysona Chandlera w dzisiejszym spotkaniu (Clippers) stoją pod dużym znakiem zapytania. Pacers natomiast przegrali 4 z 6 ostatnich spotkań. - To nie koniec złych wiadomości dla klubu z Indianapolis. George Hill wypowiedział się na temat dopingu tuż po przegranym spotkaniu z Los Angeles Lakers. Rozgrywający Pacers nie ukrywał zdenerwowania mówiąc, że grając na własnym parkiecie czuł się jakby grał na wyjeździe. ,,Robimy dla ludzi co możemy, zarówno na parkiecie jak i poza nim. Wydawało się jakby 70% kibiców dopingowało Lakers. Ci sami ludzie przychodzą potem do Ciebie po autograf. Coś musi się zmienić. Nie może być tak, że czujemy się jakbyśmy grali na wyjeździe, zwłaszcza w meczach tak ważnych jak ten." - Powiedział Hill, który wcześniej w tym sezonie rzucił game-winnera w Staples Center, dając Pacers bardzo ważne zwycięstwo. - Utah Jazz nie wycofali się z wyścigu o Play Offs.Wczoraj wykorzystali zmęczenie Memphis Grizzlies, którzy grali 4 mecz w przeciągu 5 dni i pokonali ich u siebie 90:84. Decydująca okazała się 3. kwarta, w której goście z Memphis razili nieskutecznością i rzucili zaledwie 9 punktów. Grizzlies dzień wcześniej przegrali z Denver Nuggets i obecnie zrównali się z nimi bilansem mając prawie identyczny procent zwycięstw. Śmiało można jednak przypuszczać, że obie drużyny mają ogromne szanse na spotkanie się w pierwszej rundzie Play Offs. Od szóstych w tabeli Warriors dzieli ich ponad 8 zwycięstw. Jazz są tym czasem o jedno zwycięstwo od zrównania się bilansem z Los Angeles Lakers na 8. pozycji.- Derrick Rose ma swój powrót w swoich rękach, w gorszej sytuacji znajduje się natomiast Kevin Love. Timberwolves, którzy wypadli już z gry o Play Offs, grają bez swojej gwiazdy od początku stycznia. Choć celem Love'a było zagranie w 8-12 ostatnich meczach sezonu, zawodnik przyznał ostatnio, że możliwe iż na parkiecie w obecnych rozgrywkach się już nie pojawi. W ciągu najbliższych 2-3 tygodni prawa ręka zawodnika będzie jeszcze badana, jednak nie wiadomo, czy klub nie zdecyduje się oszczędzić gracza na sezon 2013/2014.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp