Z Anwilem trzeba będzie się liczyć

Dodano: 14 marca 2013 22:57
Z Anwilem trzeba będzie się liczyć
Oskar Struk, Informacja własna
MediaWiki

Wczorajsza wygrana Anwilu ze Stelmetem nie dziwi, jednak jej rozmiary każą na poważnie brać pod uwagę Włocławian w kontekście walki o medale.

Anwil rozgromił Stelemt na jego parkiecie w pierwszym meczu „szóstek”, warto w tym miejscu się zastanowić jaka jest rzeczywista wartość sportowa ekipy Anwilu?

Wczorajszy mecz pokazał jaki styl gry preferuje Milija Bogicević, drużyna zbudowana jest w specyficzny sposób niewysocy zawodnicy braki w centymetrach nadrabiają walecznością i atletycznym przygotowaniem. Taki dobór graczy wymusza grę szybkim atakiem i zorganizowaną defensywę. Prawdziwym liderem drużyny jest Krzysztof Szubarga, który mądrze kieruje grą zespołu, rozdziela piłki świetnie reguluje tempo akcji, to jemu podporządkowana jest cała taktyka Anwilu..

W drużynę świetnie wkomponowani są Amerykanie Marcus Ginyard i Ruben Boykin, którzy dynamicznie atakują strefę podkoszową rywala, zawsze groźny w rzutach z dystansu jest nieobliczalny Tony Weeden. Taka charakterystyka graczy obrazuje atletyczny zespół. Przeciwwagę dla wyżej wymienionych graczy stanowią doświadczeni Przemysław Frasunkiewicz i Nikola Jovanović. Prawdziwą ostoją drużyny jest Seid Hajrić, który imponuje sprytem w walce podkoszowej, a wieloletnie doświadczanie powoduje, że bez problemu ogrywa wyższych rywali.Tym czego na pewno brakuje Anwilowi, to solidnych zmieników na pozycji 1 i 5 ,zarówno Adam Łapeta jak i Nikola Vasojević, nie wpisali się jeszcze dobrze w grę nowego zespołu, gdy tylko wrócą do lepszej dyspozycji dadzą trenerowi jeszcze większe pole manewru.

Choć Anwil na pewno nie będzie w każdym meczu prezentował się tak, jak w starciu ze Stelmetem, to z pewnością trzeba traktować go poważnie w kontekście walki o medale. Jak podkreśla kapitan Anwilu Krzysztof Szubarga, rola „czarnego konia” bardzo pasuje jego drużynie ,jak sam mówi „niech inni się biją, a my zaatakujemy w odpowiednim momencie” .

Kolejne mecze w „szóstkach” pokażą, czy wczorajsza wygrana była jedynie spowodowana słabszą postawą rywala, czy jest zwiastunem.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp