Podsumowanie dnia: DeAndre Jordan ukradł nagłówki

Dodano: 11 marca 2013 13:22
Podsumowanie dnia: DeAndre Jordan ukradł nagłówki
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
MediaWiki

Po raz drugi w ciągu ostatnich 4 dni, zawodnik Los Angeles Clippers ukradł show najlepszych drużyn wieczoru swoim (tu tysiące epitetów) wsadem. DeAndre Jordan zadunkował nad biednym Brandonem Knightem zgłaszając swoją kandydaturę do miana autora zagrania roku. Clippers wygrali po raz 45. w tym sezonie jednak również po drugiej stronie LA humory mogą dopisywać.Lakers awansowali na 8. miejsce w konferencji zachodniej. W obliczu serii wygranych i 4. porażek z rzędu Utah Jazz, podopieczni Mike'a D'Antoniego zajęli miejsce premiowane awansem do Play Offs. Miami Heat wygrali po raz 18. z rzędu i wydaje się, że nic nie jest w stanie ich teraz powstrzymać.

- Ostatnią porażkę obrońcy tytułu ponieśli 1. lutego, w meczu właśnie przeciwko Pacers. Wcześniej w tym sezonie Indiana aż dwukrotnie znalazła sposób by pokonać Heat. Tym razem drużyna Erica Spoelstry nie pozostawiła wątpliwości. O ile Pacers udało się w jakimś stopniu ograniczyć poczynania Lebrona Jamesa (13pkt), o tyle zapomnieli o reszcie drużyny. 50 punktów dwójki Chalmers-Bosh (tak, Chalmers-Bosh), 23 oczka D-Wade'a i Heat por az pierwszy w tym sezonie pokonali drużynę, która napędziła im stracha również w poprzednich Play Offs. Wczoraj nie mieliśmy złudzeń - Heat w trzeciej kwarcie trafili 7 rzutów z rzędu, zamieniając 8-punktowe prowadzenie w wynik 77:55. Mario Chalmers był money dla gospodarzy, zdobywając 26 punktów i potrzebując do tego zaledwie 9 rzutów z gry. Paul George spudłował 9 z 11 oddanych rzutów, a jedyną nadzieją Pacers w tym meczu była dwójka Hibbert-West. David West rzucił 24 punkty, jednak 41% skutecznosći Pacers mówi samo za siebie - Heat wykonali znakomitą robotę po obu stronach parkietu. Sami trafiali z niemal 56% skutecznością. - Los Angeles Lakers na 8. miejscu konferencji zachodniej. Po raz pierwszy w tym sezonie Lakers są dwie wygrane ponad granicą 0.500 i teraz pozostaje im już tylko pozostać w najlepszej ósemce i wspinać się co raz wyżej w tabeli. Wczoraj pokonali Chicago Bulls 90:81, Dwight Howard zebrał 21 piłek (więcej niż jakikolwiek inny zawodnik przeciwko Bulls w tym sezonie) i zrobił róznicę w tym meczu. Bryant nie był dobrze dysponowany w ataku, a reszta drużyny znakomicie to nadrobiła. Mike D'Antoni nie mógł sobie wyobrazić lepszego wieczoru. Bulls od kontuzji Kirka Hinricha całkowicie nie radzą sobie w ataku i choć wczoraj nie wyglądało to jeszcze tak źle, nie rokuje dobrze na przyszłość. Miejmy nadzieję, że Derrick Rose wróci na PO i przywróci drużynie blask. Bez tego, sama defensywa może nie wystarczyć. Lakers spodziewają się powrotu Pau Gasola przed końcem sezonu regularnego. - Kyrie Irving doznał kontuzji w przegranym 96:100 meczu przeciwko Toronto Raptors. Kyrie opuścił boisko w trzeciej kwarcie z powodu urazu lewej ręki, na szczęście badania przeprowadzone po meczu nie wykazały żadnego złamania.W tym sezonie młoda gwiazda Cavs opuściła z powodu różnych kontuzji już 14 spotkań. - Thunder całkowicie zatrzymali gośći z Bostonu w 4. kwarcie, ograniczając ich skuteczność do 18% z gry. Jeff Green wrócił do Oklahomy po raz pierwszy od wymiany i dostał owację na stojąco. Kevin Durant zaliczył 23/11, a Russel Westbrook, który przez cały wieczór broniony był przez Averego Bradleya rzucił 15 oczek i zaliczył tylko 2 asysty. Bradley wykonał znakomitą robotę na Russellu udowadniając, że jest jednym z najlepszych obwodowych obrońców w lidze. Celtics rzucili tylko 14 punktów w ostatniej odsłonie meczu przegrywająć 79:91. Tym samym był to koniec 5-meczowej serii zwycięstw podopiecznych Doca Riversa i zarazem piąta wygrana z rzędu Thunder, którzy już dziś grają back-to-back w San Antonio. Jeśli wygrają, obie drużyny zrównają się bilansem.- 29 punktów Monty Ellisa dało Bucks zwycięstwo w spotkaniu w Sacramento. DeMarcus Cousins został wyrzucony z boiska po tym jak jego łokieć spotkał twarz Mike'a Dunleavy'ego. Wczesniej wychowanek Kentucky zdążył wykręcić 24 punkty i 10 zbiórek. JImmer Fredette stanął na linii osobistych przy stanie 112:115 i po tym jak trafił pierwszy rzut, bardzo umiejętnie odbił piłkę od obręczy i zebrał. Po chwili zamieszania trafiła ona w ręce Tyreke Evansa, a ten był o kilka centymetrów od umieszczenia jej w koszu. Sytuacja dość kontrowersyjna, zwłaszcza, że po zbiórce Fredette był bezprecedensowo atakowany przez obrońców Bucks. Na koniec, morderca w ciele DeAndre Jordana:  www.youtube.com/watch Brandon Knight powinien przejść na emeryturę?

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp