Cousins ponownie wyrzucony z placu gry
Środkowy Sacramento Kings DeMarcus Cousins, schodząc wczoraj przedwcześnie z parkietu, posiadał minę mówiącą wyraźnie: "Co takiego zrobiłem?". Jednak wszyscy zgromadzeni w Sleep Train Arena widzieli dokładnie, za co został on wyrzucony przez sędziów. Odczuł to także dobitnie Mike Dunleavy, skrzydłowy Bucks.Cousins zmuszony był zejść do szatni po wyjątkowo niesportowym faulu, kiedy to uderzył łokciem Dunleavy'ego w trzeciej kwarcie starcia z ekipą z Milwaukee. Dodajmy, że zespół z Pacific Division przegrał to spotkanie rezultatem 115-113.
Była to już czwarta tego typu kara dla środkowego Kings w tym sezonie, dzięki czemu Couins przewodzi w tym niechlubnym rankingu zawodników NBA. Kilka sekund przed tym zdarzeniem wychowanek Kentucky popełnił swój dwunasty w obecnym sezonie faul techniczny, co stawia go pod tym względem na drugim miejscu w historii ligi.Co ciekawe, do momentu nieszczęsnego uderzenia łokciem, Cousins rozgrywał świetne zawody przeciwko Bucks - zdążył zanotować 24 punkty i 10 zbiórek. Trener Kings Keith Smart oświadczył po meczu, że gdyby nie ten faul, Cousins mógłby zdobyć minimum 40 punktów.