Derby Pomorza dla Energi Czarnych
Warte podkreślenia jest, że w pierwszej ćwiartce goście popełnili aż 8 przewinień wyraźnie nie radząc sobie z atakiem Energi Czarnych.
Druga kwarta to już zdecydowanie lepsza postawa defensywna przyjezdnych, którzy nie pozwolili rzucić punktów słupszczanom przez pierwsze 3 minuty tej odsłony. Dzięki dużo szczelniejszej obronie do przerwy AZS przegrywał już tylko 35:31.
Po zmianie stron goście, prezentujący w tym czasie wielkie zaangażowanie w grę, zmniejszyli całkowicie straty do Czarnych i wyszli nawet na jednopunktowe prowadzenie za sprawą celnego rzutu dwupunktowego Sek'a Henry'ego. Było to jednak jedyne prowadzenie gości w tym meczu, bo gospodarze szybko zrehabilitowali się i za sprawą Levi Knutsona z powrotem wrócili na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania.
Ostatnia ćwiartka to już prawdziwa wojna nerwów, które zaczynały powoli puszczać zawodnikom obu ekip. Nie obyło się bez kilku spięć. Mimo iż z początku czwartej kwarty zza linii trzech punktów szalał Rob Jones, który trafił z dystansu trzy razu z rzędu, Energa Czarni wciąż utrzymywali się na prowadzeniu, a wysoki i skuteczny presing zastosowany przez gości w samej końcówce meczu był już zdecydowanie spóźniony i gospodarze pewnie dowieźli prowadzenie do końca spotkania.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy w tym spotkaniu był Oded Brandwein, który wspaniale kreował grę Czarnych notując 8 asyst i rzucając 15 punktów. Na wyróżnienie zasługują również Yemi Nicholson (16 punktów) i Valdas Dabkus (17 punktów i 11 zbiórek). Wśród gości dobre spotkanie rozegrali Sek Henry (19 punktów) i Łukasz Wiśniewski (18 punktów).
Energa Czarni Słupsk - AZS Koszalin 85:77 (24:10, 11:21, 23:23, 27:23)
Energa: Dabkus 17 , Gadri-Nicholson 16, Brandwein 15, Knutson 12, Nowakowski 7, Kostrzewski 6, Dutkiewicz 5, Trice 3, Tomaszek 2, Abernethy 2.AZS: Henry 19, Wiśniewski 18, Jones 11, Leończyk 11, Milicic 7, Wołoszyn 7, Mielczarek 4, Bennermann 0, Bigus 0.