Jeden z dziesięciu najlepszych w historii, czy zwykła gwiazda?

Dodano: 8 marca 2013 19:10
Jeden z dziesięciu najlepszych w historii, czy zwykła gwiazda?
Paweł Mocek, Informacja własna
WikiMedia

Zdaniem wielu ekspertów i legend NBA, LeBron James od kilku lat jest najlepszym zawodnikiem ligi NBA. Jednak czy jest dla niego miejsce w panteonie największych gwiazd w całej historii ligi?

Pytanie to jest trudne, ponieważ James wciąż jest dosyć młody. Ma 28 lat i wiele lat gry przed sobą.

Powiedziałbym, że LeBron jest w tej chwili jak z innej planety. On jest zawodnikiem dekady. Kiedy oglądasz go, wiesz, że jego koledzy go kochają. To czego nie można robić, to ocenianie jego kariery poprzez mistrzostwa, tylko przez jego ogólną grę i umiejętności. Jest supergwiazdą i nie jest samolubny. Tego nie spotyka się zbyt często. On może być najlepiej punktującym graczem, kiedy tylko zechce. Ale on woli poświęcić swoje punktowe statystyki na rzecz zwycięstwa drużyny. To wspaniale patrzeć jak dojrzewa jako człowiek i zawodnik. Bardzo bym się cieszył, gdyby był moim kolegą z drużyny – powiedział legendarny zawodnik Los Angeles Lakers Jerry West.

To jedna z wielu opinii na temat Jamesa w światku koszykarskich legend. Charles Barkley uważa, że jest on perfekcyjnie zbudowany jako koszykarz i w momencie gdy będzie kończył karierę, może być jednym z najlepszych zawodników w historii ligi. Magic Johnson uznał jego performens w meczu nr 4 przeciwko Indianie (40 pkt, 18 zb, 9 as) jako jeden z najlepszych w historii play-offów.

Wśród ekspertów opinie są podzielone. Jeden z najbardziej znanych krytyków LeBrona, Skip Bayless uznaje, że zdobycie trzech nagród MVP wcale mu nie pomaga, ponieważ wygrał tylko jedno mistrzostwo w ciągu 9 lat gry. Wciąż zarzuca mu braki w rzutach z średniego/dalekiego dystansu i ma mu za złe, że zdobywa duży procent swoich punktów z „trumny”. Według Baylessa to jest przyczyna jego wahań jeśli chodzi o branie odpowiedzialności przy ostatnim rzucie w meczu.

Jednak, czy te krytyki mają solidną podstawę? Nie oszukujmy się, wygranie mistrzostwa NBA, kiedy drugim i trzecim najlepszym zawodnikiem drużyny są Mo Williams i Zydrunas Ilgauskas, nawet gdyby zastąpić Jamesa Michaelem Jordanem jest zadaniem prawie niewykonalnym. James w ciągu swojej kariery rzuca 33.6% za trzy punkty (dla porównania Kobe Bryant trafia 33.7% takich rzutów, Michael Jordan 32.7%).

Czas na więcej statystyk. Jako porównania będę używał najczęściej Kobego i Jordana, ponieważ do nich często porównuje się LeBrona. W ciągu kariery: LeBron 27.6 PPG, 7.2 RPG, 6.9 APG, Kobe 25.5 PPG, 5.3 RPG, 4.7 APG, MJ 30.1 PPG, 6.2 RPG, 5.3 APG. W ciągu play-offów: LeBron 28.5 PPG, 8.7 RPG, 6.7 APG, Kobe 25.6 PPG, 5.1 RPG, 4.7 APG, MJ 33.4 PPG, 6.4 RPG, 5.7 APG. PER w ciągu sezonów: LeBron 27.55, Kobe 23.44, MJ 27.91PER w ciągu play-offów: LeBron 27.10, Kobe 22.40, MJ 28.60

Michael Jordan powiedział ostatnio Ahmadowi Rashadowi „5 beats 1”. Myślę, że nie wziął pod uwagę tego, że Bryant ma 34 lata, LeBron 28. Jeżeli oceniać karierę pod względem pierścieni, Robert Horry byłby lepszy od MJa. Mówi się również, że James zdobył swoje mistrzostwo dopiero po tym, jak dołączył do „Big 3”, ponieważ sam nie dałby rady. Jednak podobnie można mówić o Jordanie. Przed tym, jak zdobył 3 kolejne mistrzostwa (pierwsze w podobnym wieku jak James), zostawał pokonany m.im. przez Bad Boys Pistons. Sprawy obróciły się wtedy, gdy Scottie Pippen zaczął grać na poziomie gwiazdy, a na trenera powołano Phila Jacksona.

Zapraszam do merytorycznej dyskusji i odpowiedzenia na pytanie z tematu pod artykułem, chętnie odpowiem na Wasze pytania.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp