Zabrakło tylko kropki nad ,,I'

Dodano: 8 marca 2013 11:48
Zabrakło tylko kropki nad ,,I'
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
Obraz własny

Carmelo Anthony tym razem nie mógł wziąć na siebie ostatniego rzutu. Mimo tego, że wcześniej z tym zadaniem dwukrotnie świetnie poradził sobie J.R. Smith, tym razem spudłował rzut nad Russelem Westbrookiem i Thunder opuścili Madison Square Garden z jednopunktowym zwycięstwem, na które musieli bardzo ciężko zapracować.Wcześniej, przez 3 kwarty Knicks pokazali nam, że nawet bez swojego lidera potrafią dominować nad najlepszymi drużynami w lidze. Show ukradł Smith, jednak i jego szczęście opuściło w 4. kwarcie, w której Knicks trafili zaledwie 4 rzuty z gry.

Thunder wyszli na ostatnie 12 minut spotkania z założeniem grania bardzo agresywnej obrony i podwajania Smitha (36pkt), który w drugiej i trzeciej kwarcie rzucił 31 oczek i był nie do zatrzymania. W ostatniej odsłonie meczu bardzo ciężko było mu wypracować sobie dobry rzut i wtedy podopieczni Mike'a Woodsona poczuli brak Melo.A miał to być pojedynek dwóch najlepszych strzelców w NBA. Kevin Durant (34pkt/8zb) w pierwszej kwarcie trafił tylko jeden z pięciu rzutów, na szczęście miał obok siebie Russella Westbrooka (21pkt), który tym razem zaliczył kapitalną pierwszą kwartę, a na resztę spotkania jakby zniknął. W pierwszych 12 minutach Russell zdobył 15 punktów, lecz wieczór zakończył ze skutecznością 8/22. Scott Brooks przeżył kilka chwil grozy w tym spotkaniu. Serge Ibaka (12pkt/9zb/5blk) spisujący się fenomenalnie przy kryciu Amare Stoudemire (16pkt/8zb) w jednej z akcji oberwał w szczękę i musiał spędzić trochę czasu na ławce. Russel Westbrook z obolałą kostką zszedł do szatni, a Kevin Durant w trakcie jednej z akcji przyjał uderzenie w udo. Kazdy z nich oczywiście wrócił do gry - trójka gwiazd Thunder od początku swoich karier jest odporna na kontuzje. Russel Westbrook nie opuścił do tej pory żadnego spotkania w NBA. Podobnie rzecz ma się z jego karierą na studiach i w liceum.Kevin Durant i Serge Ibaka opuścili w sumie tylko kilkanaście spotkań odkąd grają razem w Oklahomie. Marzenie każdego trenera.Ibaka od początku spotkania nie dawał żyć Amare, który rozpoczął mecz od 2/12 z gry.Serge blokował jego wejścia pod kosz lub zmuszał go do oddawania rzutów z półdystansu, co dla skrzydłowego Knicks było wczoraj prawdziwym koszmarem. Stoudemire przełamał się w końcu w trzeciej kwarcie, potężnie dunkując nad Ibaką i miał kilka bardzo udanych akcji. Druga i trzecia kwarta to popis gry Knicks. W ciągu tych 24 minut J.R. Smith wyrósł na lidera swojego zespołu i rzucił aż 31 punktów, trafiając jumper za jumperem i groźnie mierząc wzrokiem Thabo Sefoloshę, który oczywiście nie zamierzał mu odpuszczać. Smith nie miał jednak litości i z każdym trafionym rzutem słyszał co raz głośniejszą wrzawę w MSG. Po 36 minutach gospodarze prowadzili 6 punktami, po czym w 4. kwarcie wyszło zmęczenie spowodowane graniem czwartego spotkania w ciągu 5 dni. Thunder rozpoczęli kwartę od szybkich pięciu punktów. 3 z nich zdobył Reggie Jackson, a jego trzy trafione rzuty (2/2 za trzy) były Oklahomie w tym meczu bardzo potrzebne. Jackson w każdym meczu wychodzi na parkiet naładowany energią i robi dużą różnicę w drugim unicie Thunder. J.R. trafił kolejny rzut, dając Knicks 3-punktowe prowadzenie, a po tym, jak Kevin Durant zmniejszył stratę do jednego oczka, przewaga żadnej z drużyn w ciągu ostatnich 10 i pół minuty nie przekroczyła dwóch punktów. Choć obie drużyny miały problemy ze skutecznością, Thunder mogli liczyć na Duranta. KD rzucił 12 z 20 punktów gości w czwartej kwarcie oraz wymusił szósty faul na Kenyonie Martinie, który choć rzucił tylko 6 punktów, radził sobie bardzo dobrze po obu stronach parkietu utrudniając życie wysokim Thunder. W koncówce spotkania w szeregach Knicks grę na siebie brał głównie Raymond Felton (16pkt) przeplatając znakomite akcje ze stratami. Na 3 minuty przed końcem trafił layup dając Knicks prowadzenie 92:91, jednak minutę później OKC odzyskali prowadzenie za sprawą osobistych Kevina Duranta. KD aż 15-krotnie stawał na linii w tym spotkaniu, trafiając 14 rzutów. Chwilę później po znakomitym wejściu w pomalowane Felton oddał piłkę do Amare, a ten faulowany również wykorzystał oba osobiste. Na 1:40 przed końcem Kevin Durant wymusił faul na Martinie, trafił oba osobiste i jak się później okazało, ustalił wynik spotkania. J.R. Smith najpierw spudłował trójkę, KD miał okazję odłożyć mecz do lodówki na 9 sekund przed końcem jednak i on spudłował swój rzut. Mike Woodson oddał piłkę w ręce Smitha, który znalazł się w bardzo podobnej sytuacji jak wcześniej w tym sezonie przeciwko Suns. Tym razem jednak, choć zdołał wypracować sobie rzut nad Russellem Westbrookiem, spudłował i Thunder mogli cieszyć się z jednopunktowego zwycięstwa.Kevin Martin rzucił 16 punktów oddając tylko 6 rzutów z gry. Jason Kidd miał 0 punktów i 10 zbiórek.Spotkanie w pierwszej piątce rozpoczął Kurt Thomas, zagrał przez pięć minut i trafił ładny rzut z półdystansu.Thunder już dziś grają back-to-back w Charlotte. Knicks zmierzą się jutro u siebie z Utah, a następnie czeka ich pięciomeczowa seria wyjazdowa na zachodzie. Rewanż - 7 kwietnia w Oklahomie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp