Źle się dzieje w Filadelfii

Dodano: 28 lutego 2013 21:32
Źle się dzieje w Filadelfii
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

76ers są obecnie najbardziej nieszczęśliwą drużyną w NBA. Nadzieje na Play Offs legły w gruzach, zespół jest w trakcie 6-meczowej serii porażek, a ostatnio przegrał u siebie z Orlando Magic. Sytuacji nie poprawia również konferencja prasowa z udziałem Douga Collinsa. Jeśli jeszcze jej nie widzieliście, spodziewajcie się braku zadowolenia z zawodników i zwalania winy na całą organizację.Klubowi niewątpliwie niezbędne są zmiany, wygląda bowiem na to, że zawodnikom bardziej zależy na pierwszym numerze draftu niż awansie do fazy rozgrywek posezonowych.

Podopieczni trenera Collinsa wygrali w tym roku zaledwie 8 spotkań, w dodatku 4 ostatnie to wygrane z drużynami z dołu tabeli. We wtorek Sixers przegrali po raz szósty z rzędu, a ich styl gry pozostawiał wiele do życzenia. W sobotę przegrali u siebie z Heat 24 punktami wyglądając na tle mistrzów NBA jak grupa amatorów. Collins podczas trwającej ponad dziesięć minut konferencji prasowej skrytykował swoich zawodników za brak dobrego przygotowania podczas przerwy na All-Star Weekend. Sixers nie grali przez 7 dni, a po powrocie wyglądali jeszcze gorzej niż przed przerwą. Trenerowi drużyny siedzącemu na ławce niejednokrotnie pozostawało już tylko łapanie się za głowę. Collins nie zamierzał jednak na tym poprzestać i z każdą odpowiedzią dolewał oliwy do ognia. Wielokrotnie również sam odcinał się od winy za złe wyniki zespołu. Skrytykował zarząd za złe decyzje transferowe, oddanie takich zawodników jak Andre Iguodala czy Nikola Vucevic za bezcen. Przyznał również, że nie miał jeszcze tak naprawdę okazji zobaczyć drużyny w pełnym składzie. Nadal nie znamy daty powrotu do gry Andrew Bynuma i nie wiadomo w jakiej dyspozycji środkowy 76ers będzie po powrocie. To nie wszystko. Dostało się nawet kibicom:,,Uwielbiam kiedy fani wrzeszczą na mnie z trybun. To nie ja gram. Nie wrzeszczeliście na mnie gdy byłem zawodnikiem, więc czemu robicie to gdy jestem trenerem?"Cóż. Doug Collins wydaje się być bardzo pewny swojej posady. Tymczasem w mediach pojawiają się już plotki jakoby Michael Curry, asystent trenera, był gotowy przejąć drużynę. Po takich słowach Collins może stracić sympatię zawodników i całkiem możliwe, że jego dni w Filadelfii są policzone. Dziś o 02:00 naszego czasu Sixers grają w narodowej telewizji przeciwko Chicago Bulls. Jeśli to nie będzie dla nich motywacją, zmiany w zespole są niezbędne.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp