Hamburgczycy po trzech latach
Lipiec 2010 - największy sukces w historii młodzieżowej koszykówki w Polsce i jeden z największych ogólnie.
Trzy lata później wicemistrzowie świata Under -17 są już pozbawieni parasola ochronnego i pracują na własne konto, często z bardzo różnym skutkiem.
Kadra U-17 miała swoją hierarchię już w 2010, gdzie na dobrą sprawę do końcowego sukcesu przyczyniło się ośmiu graczy, a pozostała czwórka pełniła jedynie tło. Póki co, pozycja w kadrze młodzieżowej przekłada się na rolę w dorosłym baskecie. Trzy lata jeszcze bardziej pogłębiły przepaść pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. Plusem jak na polskie standardy jest fakt, że zdecydowana większość z tej drużyny nie przepadła. O znaczących postępach trudno też jednak mówić. Niejako tego potwierdzeniem była postawa kadry U-20 latem w rywalizacji w dywizji B, gdzie z formy 2010 roku zostały szczątki.
1. Mateusz Ponitka (Asseco Prokom Gdynia)
MŚ 2010 U-17 19,0 pkt., 3,9 zb, 2,4 as
2012/2013 PLK 8,1 pkt, 3,9 zb, 0,9 as
Po 2010 roku kariera Ponitki rozwija się na razie modelowo - awans do ekstraklasy, przejście do Asseco Prokomu, zdobycie mistrzostwa Polski, debiut w reprezentacji, dobre występy w Eurolidze, ostatnio w końcu też lepsza gra w PLK. Można się przyczepić, że póki co nie ma rozbudowanego wachlarzu zagrań w ofensywie, przez co jego gra dla rywali jest dość czytelna. Rozwija się stopniowo, nawet delikatnie poprawił rzut, co w tamtym sezonie nie było takie oczywiste. Z całej dwunastki "chłopców Szambelana" radzi sobie wśród seniorów zdecydowanie najlepiej.
Prognoza na 2013/2014: Po ostatnim zamieszaniu wokół Prokomu najlepszym wyjściem dla Ponitki powinien być wyjazd po sezonie z Polski. Jeśli Gdynia popadnie w przeciętniactwo, pobyt tam i w innych polskich klubach nie zapewni mu dalszego rozwoju. Wyjazd do silniejszej ligi, gdzie w końcu zobaczyłby co to znaczy rywalizacja bez chuchania na niego, wydaje się wskazana. To jest już przecież 20-latek.
Czytaj dalej na: http://sportowyswiat.com/teksty/hamburgczycy-po-trzech-latach/