Jeszcze nie wszystko stracone
Mylić się jest rzeczą ludzką. Czasem nawet dobrze jest to zrobić jeśli ma to jakieś pozytywne skutki. Przykładem takiej sytuacji jest to co dzieje się w Toronto z tamtejszymi Raptors.
Kiedy gruchnęła informacji, że z Toronto wyprowadza się najlepszy rozgrywający, a w zamian za to przychodzi przepłacony skrzydłowy nie byłem fanem tego pomysłu. Teraz jednak nie jestem już taki pewny swojej opinii.
Jose Calderon w ostatnim czasie był prawdziwą ostoją Toronto Raptors. Zespołu, który pomimo oczekiwanego progresu w tym sezonie grał znacznie poniżej oczekiwań. Ten fakt zmuszał włodarzy klubu do kombinowania co by tu zrobić aby uratować ten sezon. Pierwszym na liście o nazwie „do pogonienia” wydawał się być Andrea Bargnani. Włoch jednak częściej się leczył w obecnych rozgrywkach niż występował na boisku. Kiedy jednak już to robił to skutek tego był bardzo mizerny. Nic więc dziwnego, że znacznie szybciej chętnych do wymiany znalazła ostatnia ikona Raptors w obecnym składzie czyli wcześniej wspomniany Jose Calderon. W trójstronnej wymianie pomiędzy Raptors, Pistons oraz Grizzlies z tego ostatniego klubu do Kanady powędrowali Hamed Haddadi oraz przede wszystkim Rudy Gay.
Czytaj dalej na: http://sportowyswiat.com/teksty/jeszcze-nie-wszystko-stracone/