Z Polskim „Młotem” przez NBA #10
Po wygranej z Memphis Grizzlies (96-90) nastąpiła seria porażek „Słońc”. Pierwszą drużyną, która zniszczyła marzenia Suns o przedłużeniu serii zwycięstw były „Szerszenie” (93-84),a następnie dwukrotnie Oklahoma City Thunder (8 Luty; 127-96,oraz ostatniej nocy; 97-69).
W tym ostatnim meczu, który był rozgrywany na „domowym” parkiecie Suns w Arizonie żaden gracz „Słońc” nie był w stanie zdobyć dwucyfrowej ilości punktów poza M. Morrisem- skrzydłowym Suns (12 pkt).
Jeśli chodzi o naszego rodaka to Marcin znów nie zdobył dobrych statystyk przez 22 minuty gry na parkiecie zdobył (6 pkt/7 zb/2 bl/2 str/2 fl). „Polish Hammer” nie pokazał się z dobrej strony jeśli chodzi o rzuty z pół dystansu. Na osiem prób oddał zaledwie trzy celne rzuty. Ilość zebranych piłek przez Gortata też nie powala na kolana. Można pokusić się o stwierdzenie, że Polak gra po prostu w „kratkę”. Jak wynika z pomeczowych statystyk Gortata, jeżeli trafiłby osiem oddanych rzutów zdobyłby 16 pkt (zakładając, że wszystkie za 2 pkt), więc nie ma się z czego cieszyć patrząc na statystyki rodaka, ponieważ zdobycz punktowa Marcina jest mniejsza, aż o 10 oczek. Obrona „Polish Machiny” była na dość dobrym poziomie. W meczu z Oklahomą „załadował dwie czapy” i ogólnie dobrze spisywał się w obronie „pomalowanego”. Gdyby Marcin trafił więcej z możliwych rzutów i zebrał więcej piłek można by było stwierdzić, że indywidualnie zwycięsko wyszedł z tego spotkania, lecz tak się jednak nie stało i Gortat musi być świadom, że jak jego zespół tak i on przegrał indywidualnie z Thunder…U gospodarzy na wyróżnienie zasłużyli :P. Tucker- 8 pkt/7 zbG. Dragic- 6 pkt/4 zb/4 astM. Beasley- 4 pkt/8 zb/2 astM. Morris- 12 pkt/4 zb/1 astJ. O’Neal- 7 pkt/8 zb/1 astM. Gortat- 6 pkt/7 zb/2 blW drużynie gości najbardziej na wyróżnienie zapracowali :K. Durant- 18 pkt/7 zb/2 astS. Ibaka- 12 pkt/6 zb/1 astT. Sefolosha- 20 pkt/3 zb/3 astR. Westbrook- 24 pkt/1 zb/6 astNastępny mecz, w którym mam nadzieję, że Marcin pokaże się z najlepszej strony odbędzie się na wyjeździe, a mianowicie „Słońca” będą musiały pokonać „Jeziorowców” w Staples Center, Los Angeles i to już dzisiejszej nocy (o 20:30 czasu Amerykańskiego). Jak wiadomo ostatnie starcie PHX-LAL odbyło się niedawno i z tego starcia zwycięsko wyszedł zespół z Arizony (92:86). Ciekawe czy „Black Mamba” zdoła tym razem poprowadzić Lakers do zwycięstwa, a może Phoenix pokrzyżują plany „Jeziorowców” i przedłuża ich serię porażek.