Z Polskim 'Młotem' przez NBA #7
Marcin zdołał ze swoją drużyną zwyciężyć sześcioma punktami „Miśki” (96-90)
Chodź Gortat nie zdobył kolejnego double-double to jednak był najlepszym zawodnikiem „Słońc” w owym meczu. Marcin uzyskał w meczu w Arizonie (20 pkt/7 zb/2 TO/5 PF) w 30 minut.
Każde zwycięstwo jest pozytywne, oraz dodaje sił w samo doskonaleniu się i kontynuacji treningów. Jestem miło zaskoczony, iż „POLISH MACHINE” naprawdę poprawił celność jak i jakoś budowania i wykończenia akcji w trumnie.
I kwarta
Marcin BARDZO miło mnie zaskoczył grą w pierwszej odsłonie meczu. Nie mogłem uwierzyć, iż nastąpiła u niego taka metamorfoza. Już na początku SUNS prowadzili 4-0 i ten run „Słońca” zawdzięczały Gortatowi, który wykazał się piękną i dokładną techniką . Reszta kwarty też przemijała po myśli „Młota”.
Gorti miał po pierwszej kwarcie 13 pkt i tym wynikiem miał największą ilość punktów po pierwszych 12 minutach gry. (13 pkt/3 zb/1 PF)
II kwarta
Druga odsłona meczu było dla naszego rodaka nie do końca udana. Nie było już takiej celności i dokładnej obrony. „Zdobył” stratę oraz dwa faule, nie pomijając też dwóch nie dobrze wykończonych rzutów. Są też dobre aspekty gry „Polish Hammer’a” ,zebrał 2 piłki (łącznie 5 zb) i dorzucił do puli 4 pkt.
Marcin „wyciągnął” z meczu (17 pkt/5 zb/2 PF/1 TO)
III kwarta
Trzecia seria dwunastu minut była równie pechowa jak druga. Nie minęło nawet 10 sekund jak Marcinek zaliczył trzeci PF. W ciągu gry dorzucił jeszcze drugą stratę oraz nie trafił jednego rzutu z lini rzutów wolnych. Dorzucił ledwie jeden pkt i nie zdołał zebrać ani jednej piłki. Więc podsumowując trzecia kwarta dla „Machine” była w zupełności nie wypałem. Duża ilość błędów zniwelowała szanse na zdobycie double-double jak i na zostanie „player of the game”.
Statystyki Marcina po 36 minutach wynosiły (18 pkt/5 zb/3 PF/2 TO)
IV kwarta
Ostatnia kwarta meczu była dużym przewrotem w grze Marcina. Grał jak natchniony. Trafił 2/2 rzuty wolne, zebrał dodatkowo 2 piłki lecz jest też druga mniej atrakcyjna strona medalu. Marcin zebrał dodatkowo dwa faule, które uziemiły Marcina w obronie, ponieważ kolejny faul spowodował by out Marcina z boiska.
Końcowe statystyki „Polish Machiny” wynosiły (20 pkt/7 zb/5 PF/2 TO)
Widać poprawę w grze Marcina. Lecz oglądając mecz PHX-MEM, zauważyłem jeden aspekt , który mnie zirytował. Dragic miał naprawdę mnóstwo atrakcyjnych możliwości aby dograć Marcinowi. Nie zarzucam rozgrywającemu z Phoenix, że w ogóle nie podaje , lecz… twierdzę że Nash umiał wyciągnąc dużo więcej z gry naszego rodaka niżeli Dragic i TO JEST POWODEM GRY W KRATKE „Polish Hammer’a”.
Następny mecz na wyjeździe. „Słońca” jadą na wrogi parkiet, a mianowicie podejmą drużynę uplasowaną na ostatnim miejscu w Southwest division oraz na ostatniej pozycji Western conference. Za grają w hali NEW ORLEANS ARENA w NEW ORLEANS (6 Luty, godzina 20:00 czasu Amerykańskiego). Nowy Orlean jest o dwa oczka niżej w tabeli niż „Słoneczka” więc liczę na kolejny świetny występ Marcina (może d-d) i miano najlepszego gracza meczu było by mile widziane. Ale wszystko po kolei. Więc ukażcie cierpliwość i do jutra.
Wiadomo już że drużyna Gortata pochodząca z Arizony nie jest w szczytowej formie, co widać po grze w kratke lub po seriach porażek. Lecz w tym chaosie Marcin też nie wykazuje największych umiejętności, ukazują to rankingi NBA...
(Ranking po 48 meczach):
BLOKI : 12 miejsce śr. 1,77
ZBIÓRKI: 17 miejsce śr. 8,9
PUNKTY: : 80 miejsce śr. 11,5
ASYSTY: 122 miejsce śr. 1,4
PRECHWYTY: 107 miejsce śr. 0,71
STRATY: 72 miejsce śr. 1,7
FAULE: 107 miejsce śr 2,1
EFFICIENCY: 48 miejsce wskaźnik 17,3
DOUBLE-DOUBLE: 23 miejsce 16 takich spotkań
Czy to wina samych SUNS ? (po pierwsze trener-Hunter-który nie wypuszcza Marcina na wiecej jak 30 minut, po drugie rozgrywający, jak i duża część zespołu, która nie dogrywa Marcinowi piłek (jakby asysta była dla nich zgorszeniem niżeli rzucone punkty).
Faktem jest to, iż Polak naprawdę przestał być efektywny i przedewszytkim to odbiło się na jego statystykach...