Najgoręcej w Houston
5 wtorkowych spotkań i każde z nich warte obejrzenia. Lakers bez dwóch wysokich wygrali końcówkę na Brooklynie, Marcin Gortat i Goran Dragić zabłysnęli w Memphi, a Paul George po raz kolejny potwierdził dlaczego jest graczem formatu All-Star.Jednak to gracze Rockets byli wczoraj on fire - 23 trafione trójki, wyrównanie rekordu NBA i bezradni Warriors, którzy po 4 zwycięstwach z rzędu wczoraj zostali zmiażdżeni w Teksasie.
Warriors - Rockets 109:140Az 9 zawodników Rockets trafiało wczoraj z dystansu. Najwięcej - Jeremy Lin (28pkt) - pięć razy. Po jednej trójce trafili nawet Pattrick Patterson (12pkt/10zb), Donatas Motiejunas i Patrik Beverly. Podopieczni Kevina McHale rzucili 77 punktów w pierwszej połowie i naprawdę nie było wczoraj sposobu żeby ich zatrzymać. Trener Mark Jackson pozwolił zagrać aż 13 swoim graczom, w 4. kwarcie tracąc właściwie nadzieje na to, że da się coś w tym meczu ugrać. Stephen Curry rozegrał jedno z najgorszych spotkań w sezonie trafiając 3 z 12 rzutów i rzucając 7 punktów. Spędził jednak na parkiecie 30 minut - najwięcej wśród graczy Warriors. Jarrett Jack (20pkt/5as) właściwie robił co mógł żeby uratować honor gości, ale nawet jego dobry występ nie był w stanie zmienić oblicza tego pojedynku. Co ciekawe Rockets dokonali tego historycznego wyczynu ze swoim najlepszym strzelcem, Carlosem Delfino (40% zza łuku w tym sezonie), na ławce. Delfino nie zagrał z powodu urazu prawego łokcia. Kibice zachęcali do trafienia jeszcze jednej trójki, Patrick Beverly przy próbie rzutu na 34 sekundy przed końcem został sfaulowany przez Draymonda Greena, co w konsekwencji doprowadziło do przepychanek i Green oraz Marcus Morris zostali wyrzuceni z boiska, a Rockets nie udało się pobić rekordu Orlando Magic z 2009 roku, kiedy to podopieczni Stana Van Gundy pokonali 139:107 Sacramento Kings.Jak dobrze dysponowani byli wczoraj gospodarze? Warriors trafili 20 z pierwszych 32 rzutów a mimo to nie byli w stanie podjąć równej walki. James Harden (18pkt) i Chandler Parsons (16pkt) trafili po 4 trójki, a Omer Asik (11pkt/15zb) robił swoje na tablicach i miał najwyższy wskaźnik +/- w zespole spędzając na parkiecie 32 minuty. Warriors przegrali 15 z ostatnich 17 spotkań przeciwko Rockets.