Z Polskim „Młotem” przez NBA #6
Ehh… Brak słów. Nasz rodak trafił tylko 4 pkt . Na siedem prób trafił zaledwie dwa rzuty z pół dystansu. Pod względem zbiórek jest trochę lepiej, ponieważ zebrał ich 9,lecz skuteczność w ataku bez wątpienia leży i woła o pomstę do nieba.
Wczorajszego wieczoru „Słońca” przyjechały na wrogi parkiet, a mianowicie do ORACLE Arena, Oakland aby zagrać z najlepszą drużyną Pacific Division Golden State Wariors. Drużyna naszego podopiecznego poniosła przegraną (93-113) co jest drugą przegraną pod rząd.
Marcin zdobył (4 pkt/9 zb/1 pf/1 TO) w czasie 27:32 min.
Marcin nie spisał się na żadnej stronie boiska. Ani w obronie ani w ataku. To że trafił tylko dwie piłki na siedem mrozi krew w żyłach, ponieważ nie wiadomo co się dzieje z naszym rodakiem. Center powinien zdobywać pkt z pól dystansu i spod kosza powinien też zbierać bardzo dużo piłek i rządzić w obronie, lecz Marcin tego nie robi. Polski „Hammer” nie jest w stanie zebrać, rzucić(celnie) i wybronić znaczącej ilości piłek. Jestem zaszokowany metamorfozą Marcina (oczywiście na gorsze) po roszadach w zespole z Arizony. Jedynym dobrym rozwiązaniem Marcina w tej sytuacji jest przeprowadzka do zespołu gdzie będzie zmiennikiem. W czasach Orlando spisywał się świetnie jako zmiennik D. Howarda…
Następny mecz „Słońc” też będzie na wyjeździe. Tym razem SUNS będą musieli okiełznać
„Miśki”- Memphis Grizzlies w FedExForum, Memphis (5 lutego o godzinie 20:00 czasu Amerykańskiego).
Czy Marcin podoła wraz ze swoim zespołem. Czy Polish „Hammer” będzie miał lepsze statystyki. Czy Polak nas nie zawiedzie? ….
Przekonamy się pojutrze. Pozdrawiam.