O Lakers jeszcze trochę
Ten sezon dla graczy Los Angeles Lakers jest bardzo ciężki. Przede wszystkim zespół musiał zmagać się z kontuzjami Dwighta Howarda, Steve'a Nasha oraz zmęczeniem Pau Gasola.
To jednak nic w porównaniu z tym, że wszyscy trzej wyżej wymienieni plus Kobe Bryant nie mogą nadal stworzyć odpowiednio działającej maszyny, która funkcjonowałaby tak jak należy i tak, jak oczekują od nich tego fani Lakers.
Ostatnie dni do porażki z Suns mogły dawać nadzieję. Lakers zaczęli wygrywać, a światełkiem w tunelu okazało się zwycięstwo nad Thunder. Głos w sprawie zabrał Kobe:
Myślę, że trochę zmienił się sposób naszej gry, staramy się dowiedzieć jak poukładać wszystkie kawałki dobrze. Nie można od tego uciec i wyjść niezauważenie oknem. Trzeba znaleźć rozwiązanie naszych problemów z przeszłości, poprzez zmianę trenera i wszystko poukładać.
O zmianie sposobu gry
Rozmawiałem z trenerem o tym. Przede wszystkim o zmianie stylu w obronie. Nie jesteśmy najmłodszym i najszynszym zespołem w lidze. Musimy inaczej do tego podchodzić.
O swoim stylu
Sam muszę wiedzieć co zrobić, aby grało się nam lepiej. Oglądam dużo filmów przez całą karierę i wyciągam z nich wnioski, sam widzę co robię nie tak w grze. Oglądając filmy mogę być wobec siebie bardziej krytyczny i znaleźć sposób na to, aby odnaleźć się w danym systemie. Grałem u Phila Jacksona w "trójkątach", ale tam byłem kimś w rodzaju dyrygenta orkiestry.
O poważnych rozmowach
Nie można być ciągle politycznie poprawnym i udawać, że nic się nie dzieje, bo to jeszcze bardziej szkodzi drużynie. Trzeba czasami skonfrontować pewne rzeczy i coś konkretnie ustalić. Myślę, że to jest trudne, a najtrudniej jest być w tym cierpliwym. Gdy nie jesteś szczęśliwy w takich sytuacjach - nie myślisz realistycznie i podejmujesz złe dycyzje. Trzeba wyjść poza siebie, przeanalizować wszystko.
O Howardzie
Po wydarzeniu w Memphis powinno być lepiej. On przyszedł do Lakers myśląc, że od razu będzie zdobywał wiele punktów, miał wiele zbiórek. Oczekiwania wobec niego poprzez historię drużyny były wielkie, a on nie słyszał nic prócz krytyki ze strony mediów wobec siebie. To nie pomagało.