TBL w telewizji - źle opakowany produkt, średniej jakości.

Dodano: 30 stycznia 2013 17:07
TBL w telewizji - źle opakowany produkt, średniej jakości.
Oskar Struk, Informacja własna
WikiMedia

Żeby koszykówka była coraz bardziej popularna w Polsce potrzebna jest odpowiednia promocja medialna.

Władze TVP Sport (telewizyjnego partnera ligi) robią jednak wszystko, aby kibiców raczej zniechęcić, niż przyciągnąć przed telewizory.

Kibice zapewne zastanawiają się według jakiego klucza wybierane są „telewizyjne mecze” z każdej kolejki. Ze smutkiem należy stwierdzić, że z pewnością nie jest, to kryterium atrakcyjności.

Analizując wybory TVP Sport tylko z kilku ostatnich kolejek można podważyć ich słuszność. Chociażby w ostatniej serii spotkań zamiast oglądać ciekawe starcia w Gdyni lub Koszalinie kibiców „uraczono” pokazem antykoszykówki, który miał miejsce w starciu Polpharmy z Kotwicą.

Argumentem przemawiającym za takim wyborem była chęć pokazania spotkania drużyn ,które rzadziej mają okazje prezentować się szerszej publiczności. Doskonałą rolę w promowaniu mniejszych drużyn pełnił projekt PLK TV w którym mieliśmy okazje zobaczyć mecze z Tarnobrzegu ,czy Stalowej Woli .Jak pokazały analizy projekt PLK TV cieszył się w ubiegłym sezonie ogromną popularnością, przyciągać przed ekrany komputerów tysiące kibiców. Najwyraźniej nie był ,to wystarczający argument dla władz ligi ,które ze względów oszczędnościowych postanowiły zaprzestać finansowania tego projektu.

W zamian kibice otrzymali płatne testy przekazu, które co prawda obejmują większość spotkań z każdej kolejki ale ich jakość jest poniżej wszelkich standardów.Realizatorzy transmisji zapomnieli np. o tak „mało istotnym” szczególe jak wynik meczu!

Forma transmisji w TVP Sport, także pozostawia wiele do życzenia. Dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, aby wzorem Canale +,które pokazuje mecze piłkarskiej Ekstraklasy wzbogacić przekaz o przedmeczowe studio, dodając w ten sposób większy prestiż transmisji.o odbiorze transmisji decydują ,także osoby, komentatorów, w tym aspekcie TVP prezentuje się co najwyżej przeciętnie.

Ryszard Łabędź i Piotr Sobczyński komentują koszykówkę w Telewizji Polskiej od wielu lat co powoduje ,iż brakuje im dystansu do tego co robią oraz nowych pomysłów na urozmaicenie komentarza. Styl pracy obu Panów jest sztampowy wielu kibiców podkreśla że mogliby wyciszyć dźwięk a i tak jakość odbioru transmisji by na tym nie ucierpiała . Tak opinia wystawia najgorsze świadectwo osobom, którym przypisuje się miano ekspertów koszykarskich w naszym kraju.

Kolejną nieprawidłowością jest, fakt ,że Ryszard Łabędź oprócz pracy w telewizji pełni, również funkcje komisarza z ramienia Polskiego Związku Koszykówki.  Jakże wielkie było moje zdumienie, gdy ujrzałem Pana Ryszarda w Gdyni na meczu Asseco Prokom w roli komisarza by dzień później w Sopocie zobaczyć go jako komentatora. Czyżby władze związku oddelegowali go na mecz w Gdyni po to, aby miał blisko do Sopotu gdzie następnego dnia miał relacjonować mecz Trefla ze Stelmetem?

Szkoda że w Najbliższej kolejce władze TVP uznały mecz Anwilu Włocławek z Asseco Prokom za nie warty pokazania. W zamian kibice obejrzą piątkowe starcie Jeziora Tarnobrzeg z Polpharmą Starogard Gdański .Ocenę słuszności tej decyzji pozostawiam czytelnikom.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp