Zmiana trenera w Czarnych, Linartas podał się do dymisji

Dodano: 29 stycznia 2013 22:18
Zmiana trenera w Czarnych, Linartas podał się do dymisji
Arkadiusz Szewczyk, Informacja własna
WikiMedia

Jak informuje oficjalna strona klubu Energa Czarni Słupsk, szkoleniowiec drużyny podał się w poniedziałek do dymisji, którą przyjął zarząd. Oznacza to koniec prawie dwuletniej przygody Litwina w Polsce. Cały ten czas spędził w Słupsku, najpierw jako asystent trenera Dainiusa Adomaitisa, a w tym sezonie jako główny trener ekipy z Pomorza.Już zaraz po starcie ligi o Linartasie w Słupsku mówiło się źle.

Czarni przegrali wtedy w fatalnym stylu dwa mecze ze Stelmetem i Turowem. Później przyszła jednak seria siedmiu kolejnych zwycięstw w lidze i wszyscy zapomnieli o bardzo złym początku sezonu, a trener Linartas wkupił się w łaski kibiców. Zwycięską serię przerwał nieoczekiwanie mecz z beniaminkiem Startem Gdynia w słupskiej Hali Gryfia. W drużynie znów coś pękło i to tuż przed arcyważnym wyjazdowym spotkaniem w Koszalinie. Występ Czarnych w Derbach Pomorza śmiało można nazwać blamażem. Powrócił koszmar pierwszych dwóch meczów rundy zasadniczej, a trener Linartas znów musiał tłumaczyć się z fatalnej postawy drużyny, jednak jego tłumaczenia nikogo nie przekonywały, a wręcz podsycały co raz bardziej napiętą i nerwową atmosferę. Głosy krytyki przycichły co nie co po nieznacznej wygranej z Kotwicą Kołobrzeg. Styl koszykówki granej przez Słupszczan wciąż pozostawiał jednak wiele do życzenia.

Od następnego meczu, przegranej potyczki ze Stelmetem, już w ramach rundy rewanżowej rozpoczęła się niechlubna wędrówka trenera Linartasa w kierunku swojej własnej dymisji. Czarni przegrali 4 na 5 ostatnich meczów pokonując jedynie Jezioro Tarnobrzeg, a ulegając kolejno; wspomnianemu wcześniej Stelmetowi, PGE Turowowi, Polpharmie, Anwilowi i ubiegłej soboty Asseco Prokomowi, już bez Jerel'a Blassingame'a w składzie. Aż trudno w to uwierzyć, ale z meczu na mecz; włączając w to wygrane spotkanie z Jeziorem; gra Czarnych wyglądała co raz gorzej. Nie podobało się to kibicom, którzy nie kryli oburzenia wynikami ich zespołu a także irytacji postawą trenera oraz jego kontrowersyjnymi wypowiedziami, w których m.in. krytykował własnych zawodników nie przyjmując nawet odrobiny odpowiedzialności za słabe wyniki na swoje barki.Na trybunach co raz częściej milkł doping fanów, a Gryfia przestała być piekłem i zaczęła świecić prawdziwymi pustkami, jakich nie było na niej od kilku długich lat. Zamiast głośnych okrzyków dopingu i uniesionych szalików, w dłoniach fanów zobaczyć można było białe chusteczki, którymi machali do trenera.Głosy krytyki przerodziły się w końcu w rozpaczliwy, pełen żalu i złości krzyk kibiców, w którym żądali oni podania się do dymisji przez litewskiego szkoleniowca. Ten jednak z początku nie chciał słyszeć o rezygnacji z pracy, a zarząd klubu również nie zamierzał go zwalniać. Czarę goryczy przelała jednak totalna katastrofa w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Asseco Prokomowi. Po wysokiej porażce i postawie zespołu poniżej wszelkiej krytyki, niewzruszonego jak dotąd Litwina ruszyło sumienie i zdecydował się zrezygnować z aktualnej posady.Marius Linartas ekipę ze Słupska opuszcza w chyba ostatnim możliwym momencie. Ku końcowi zbliża się zasadnicza część sezonu. Następca Litwina będzie miał więc jeszcze czas by poukładać zespół przed tzw. 'szóstkami'. Pod wodzą byłego już szkoleniowca Czarni wygrali 9 spotkań i tyle samo przegrali, co pozwala im plasować się na 7 pozycji w ligowej tabeli z szansami na awans do pierwszej 'szóstki'.Według wstępnych informacji na miejsce Linartasa przygotowanych jest trzech kandydatów z zagranicy. Do czasy zakontraktowania nowego pierwszego trenera, jego funkcję pełnił będzie Mirosław Lisztwan.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp