Wizards górą w starciu z 'Bykami'

Dodano: 27 stycznia 2013 10:23
Wizards górą w starciu z 'Bykami'
Hubert Krzywda, Informacja własna
MediaWiki

Na pierwszy rzut oka, gdy spojrzy się na wynik Wizards- Bulls (86:73) można by uznać, że doszło do sensacji. Ale tylko na pierwszy rzut.

Nie jest to wcale dzieło jakiegoś szczególnego przypadku. Bulls z jednej strony grają trochę w kratkę, ale nie wolno umniejszać ostatnich dokonań Wizards, którzy wygrali 7 z 10 ostatnich meczów.

Emaka Okafor miał 15 punktów i 16 zbiórek, pod koszem wpsierał go Nene (16pkt/6zb/4as),a  na rozegraniu dobrze radził sobie Wall, który uzbierał 15pkt/7as.

W tej chwili to tylko takie brzęczenie. Jeśli osiągniemy wynik około 50% zwycięstw to dopiero wtedy możemy mówić o podjęciu walki w najlepszymi na wschodzie - nieskromnie przyznał po meczu Martell Webster.

Po stronie gości jedyną dwucyfrową zdobyczą punktową mógł pochwalić się jedynie Nate Robinson (19), a o wielkim pechu może mówić Noah, któremu do okazałego triple-double zabrakło naprawdę niewiele. Środkowy "Byków" zakończył mecz z dorobkiem 9 punktów, 17 zbiórek i 10 asyst.

Chicago fatalnie rzucało w tym meczu, jedynie z 40% skutecznością z gry, a w drugiej połowie uzyskało 29 punktów, co jest ich najmniejszym osiągnięciem w tym sezonie pod tym akurat względem.

Słabiej wypadł Boozer, który miał problemy z Okaforem, którego męczył ciężkimi faulami, a za jeden z nich zarobił "technika".

Wizards wygrali piąty mecz z rzędu u siebie, co jest ich najlepszym wynikiem od pięciu lat.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp