Piątkowa noc w NBA

Dodano: 26 stycznia 2013 09:59
Piątkowa noc w NBA
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Najciekawszym widowiskiem minionej nocy w NBA okazało się  być spotkanie pomiędzy Atlanta Hawks a Boston Celtics, które to drużyny z reguły prowadzą ze sobą zacięty bój o zwycięstwo. Nie inaczej było i tym razem, gdyż do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki.

Ostatecznie lepsze okazały się "Jastrzębie", które zwyciężyły 123:111.

Wydawać się być mogło, że najwięcej do udowodnienia będzie miał w tym spotkaniu Josh Smith, po raz kolejny pozbawiony występu w ASG i rzeczywiście zagrał świetne zawody kończąc je z dorobkiem 17pkt/14zb/7as. Nie on jednak był bohaterem Atlanty, a Kyle Korver, który uzyskał 8 trafień z dystansu (wyrównany jego rekord kariery), którego to trafienia pozwoliły na doprowadzenie do dogrywki. Obrońca Hawks zakończył mecz z dorobkiem 27pkt/6zb/4as. Al Horford dodał 24pkt/13zb. Po przeciwnej stronie triple-double pocwalić się może Rajon Rondo - 16pkt/10zb/11as, ale jego straty w końcówce pozbawiły Celtics możliwości odniesienia zwycięstwa. Z dobrej strony pokazał się Kevin Garnett, który zakończył mecz notując 24pkt/10zb.

Emocji nie było za to w Memphis, gdzie miejscowi gładko odprawili z kwitkiem Nets 101:77. Na domiar złego dla przyjezdnych kontuzji nabawił się Deron Williams i dzisiaj dopieo powinno okazać się na ile jest poważny jego uraz, aczkolwiek o własnych siłach opuszczał parkiet. Rudy Gay rozegrał w barwach Grizzlies 477 spotkanie i w ten sposób stał się samodzielnym liderem pod tym względem w klubie wyprzedzając Pau Gasola. Najlepszym graczem meczu był młodszy z braci - Marc, który miał w protokole meczowym 20pkt/9as.

Wielu fanów ostrzyło sobie apetyt na starcie pomiędzy GSW a Bulls. Byki okazały się jednak mało gościnne i właściwie po pierwszej kwarcie było wszystko jasne (31:13) w tym meczu. Wojownicy próbowali odrabiać straty, ale kolejne "trójki" (6 takich trafień)  Hinricha na to nie pozwalały.  Palymaker Chicago był najskuteczniejszym graczem meczu z 25 punktami. Bulls zdecydowanie wygrali deskę - 56:37. Chicago odnieśli kolejne, 40 już zwycięstwo z rzędu, podczas gdy zdobywali 100 lub więcej punktów. Są o jeden mecz od pobicia tego rekordu. W meczu nie zagrał Luol Deng. Bulls - GSW 103:87.

Za rozegranie ostatniej nocy  wziął się Kobe Bryant i trzeba przyznać, że wyszło mu to znakomicie. "Black Mamba" zakończył spotkanie przeciwko Utah (102:84) zapisując 14 punktów (7/10), 9 zbiórek i 14 asyst. Lakers grali w tym meczu z polotem i nie mieli whttp://www.koszykowka.net/admin/article/addArticleStep3.jspiększych problemów z ograniem "Jazzmanów". Howard dodał 17pkt/13zb a Gasol 15pkt/7zb.

Podobnie jak Lakers, tak i Mistrzowie NBA - Miami Heat nie mieli kłopotów z odniesiem kolejnego zwycięstwa w tym sezonie, pokonując tym razem coraz lepszych Pistons 110:88. Nie pomogła "Tłokom" doskonała postawa Grega Monroe (31pkt/12zb). Wobec wspaniałej gry, jaką uraczyli woich fanów Wade z 29pkt/5zb/7as/3prz i James 23pkt/7z/7as na nic to się zdało. Jeden z fanów Miami w przerwie meczu wykonał rzut hakiem z połowy boiska dający mu 75 tys.$, a LeBron James postanowił mu pogratulować osobiście wyskakując na niego i powalając na parkiet.

Kyrie Irving  jest w gazie. Przekonali się o tym gracze Bucks, którzy mogą mieć pretensje o wybór właśnie jego do All Star Game. Lider Cavs jednak postanowił im udowodnić że się mylą aplikując rywalom 35 punktów i prowadząc Cavaliers do zwycięstwa  113:108. Brandon Jennings miał 14pkt/12as, Ersan Ilyasova 30pkt, a Monta Ellis 21pkt/6zb/9as.

Brak Tima Duncana w składzie na "derby Teksasu" nie okazał się wielkim problemem, gdyż świetnie zastąpił go DeJuan Blair z z 22 punktami. Gary Neal także z ławki dodał 18pkt/6as a Tony Parker miał 23pkt/10as. Dallas, które uległo 107:113 najlepiej reprezentowali Beaubios -19pkt i Carter -17"oczek".

James Harden z 30 punktami porpowadził do zwycięstwa 100:82 Rockets nad Hornets. Wspomógł go w tym spotkaniu Lin (13pkt/zb/8as/6prz). Nieźle zaprezentował się także Patrick Patterson z dorobkiem 18pkt/13zb. Po stonie przegranych 20 punktów uzyskał Eric Gordon a  Ryan Adnerson miał ich o jeden mniej.

Thunder spokojnie ograli Kings, a do zwycięstwa 105:95 poprowadzili ich Westbrook (18pkt/14as), Durant (24pkt/11zb/5as) i były gracz Sacramento - Kevin Martin, który zdobył 24 "oczka".

Coraz więcej tracą Timberwolves, którzy przetrzebieni kontuzjami nie dali rady Wizards ulegając im 101:114. Jordan Crawford uzyskał 19 punktów, a Bradley Beal miał ich 16. Po stronie "Leśnych Wilków" najlepiej zagrali Kirilenko (17pkt) i Derrick Williams (18pkt/11zb).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp