Heat lepsi od Lakers dopiero w końcówce meczu
Przed meczem patrząc na wyniki obu ekip można było ulec wrażeniu, że Miami Heat bez większych problemów będą w stanie pokonać Lakers.
O zwycięstwie zadecydowały jednak dopiero ostatnie minuty meczu w których od stanu 90:90 punkty zdobywali już tylko aktualni mistrzowie NBA wygrywając ostatecznie 99:90.
Do zwycięstwa Heat poprowadził Lebron James, który uzyskał swój najlepszy wynik punktowy w tym sezonie. James rzucił 39 punktów dokładając do tego 8 asyst, 7 zbiórek i 3 przechwyty. Na parkiecie szalał takze Dwyane Wade, który popisał się 27 punktami, 5 asystami i 4 zbiórkami.
Po meczu Kobe Bryant, który z 22 punktami był najlepszym strzelcem swojej drużyny tak skomentował grę Lebrona: "On jest jednym z najlepszych z jakimi miałem przyjemność grać."
Jeszcze na dwie minuty i 32 sekundy przed zakończeniem meczu na tablicy wyników widniał remis po 90. Od tego momentu punkty zdobywali już jednak tylko Heat, któzy pokazali, że ich słabe końcówki z poprzedniego sezonu to już przeszłość. Kolejne akcje Wade, Allena i Jamesa pozwoliły Heat odskoczyć na sześć punktów i było po meczu.
Warto podkreślić, że Lakers zagrali w pełnym składzie, gdyż po pięciomeczowej absencji do składu wrócił Pau Gasol, który przez 25 minut gry zdobył 12 punktów i miał 4 zbiórki.