Sixers w tarapatach
Jeszcze kilkanaście dni temu drużyna z Philly twardo trzymała się w pierwszej ósemce konferencji wschodniej, a Evan Turner i Jrue Holiday byli jedną z rewelacji sezonu. Wczoraj podopieczni Douga Collinsa przegrali po raz piąty z rzędu i obecnie dużo bliżej im do 10. w tabeli Toronto Raptors, niż ósmych Boston Celtics. W Air Canada Centre cała pierwsza piątka Raptors zagrała kapitalne spotkanie i nie dała szans 76ers wygrywając 90:72.
Po raz czwarty z rzędu Sixers przegrali różnicą przynajmniej 18 punktów. Dysponują obecnie jedną z najgorszych ofensyw w lidze i oprócz Jrue Holiday'a ciężko znaleźć jasny punkt w drużynie z Pensylwanii. Pierwszego stycznia, na rozpocżęcie nowego roku 76ers wygrali na wyjeździe z Lakers dając nadzieję kibicom na powrót do formy. Od tamtej pory jednak gracze z Filadelfii nie wygrali, a teraz wreszcie mają czas na odpoczynek - następne spotkanie w sobotę przeciwko Houston. Wczoraj wyglądali bowiem na wykończonych i od początku spotkania sprawiali wrażenie jakby mieli już dosyć tego sezonu. Przed meczem Doug Collins powiedział, że terminarz jego drużyny jest brutalny, po meczu - Jrue Holiday przyznał, że jest wyczerpany i nie może doczekać się odpoczynku. Do pierwszego składu Raptors po ponad dwumiesięcznej przerwie powrócił Landy Fields (10pkt/11zb) i rozegrał bardzo przyzwoite spotkanie. Trener Casey z dał mu aż 42 minuty i po spotkaniu przyznał, że Fields zrobił dokładnie to, czego od niego oczekiwał. Po pierwszej kwarcie Landry miał na koncie 7 zbiórek - dokładnie tyle ile cały skład Philly. Cała pierwsza piątka Raptors spisała się wczoraj znakomicie. Jose Calderon (14pkt/11as) i Amir Johnson (19pkt/12zb/5as) zakończyli mecz z double-double, a DeMar Derozan miał na koncie 19 punktów trafiając 8 z 15 rzutów. Dwyane Casey wystawił do gry tylko 8 graczy, a Michael Pietrus grał zaledwie 8 minut, więc przez całe spotkanie presja ciążyła na starterach. Po raz kolejny z ławki wszedł Kyle Lowry, który rzucił zaledwie 2 punkty i grając po 20 minut w meczu nie może odnaleźć swojej formy z początku rozgrywek. Po stronie Sixers Thaddeus Young miał 16 punktów, a Evan Turner 10 oczek, 7 zbiórek i pięć asyst.12 z 16 ostatnich spotkań Phialdelphia 76ers rozegrali na wyjeździe. Wygrali tylko dwa z nich i powrót do domu na mały odpoczynek z pewnością dobrze im zrobi. Najbliższe tygodnie to ostatni dzwonek, by wrócili do walki o Play Offs, bowiem już mają ogromną stratę do Celtics, którzy swój kryzys wydają się mieć za sobą.