Spurs lepsi od Lakers w AT&T Center

Dodano: 10 stycznia 2013 08:16
Spurs lepsi od Lakers w AT&T Center
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Jeszcze niedawno o takim meczu można był powiedzieć starcie gigantów. Jednak dziś kiedy Lakers są 11 drużyną zachodu i przegrywają kolejne piąte spotkanie z rzędu, można powiedzieć że wygrał faworyt.

San Antonio Spurs pokonali Los Angeles Lakers 108:105 i znajdują się na trzeciej pozycji na zachodzie tylko za rewelacją rozgrywek Clippers i wicemistrzami NBA Thunder.

Wynik meczu nie pokazuje jaką przewagę mieli Spurs w tym meczu, którzy jeszcze w czwartej kwarcie prowadzili 16 punktami. Lakers jednak potrafili się poderwać i odrobili większość strat a nawet dwukrotnie mieli szansę na doprowadzenie do remisu, jednak dwa kolejne rzuty trzypunktowe w ostatniej akcji meczu nie znalazły drogi do kosza.

Do zwycięstwa czterokrotnych mistrzów NBA poprowadzili Tony Parker i Manu Ginobili. Parker rzucił 24 punkty a Ginobili dołożył 19 oczek.

Po stronie Lakers najlepiej punktującym okazał Kobe Bryant zdobywca 27 punktów. Jednak to właśnie Kobe nie był w stanie trafić jedego z dwóch rzutów w końcówce, który mógł przedłużyć szansę jego drużyny na ewentualne zwycięstwo w meczu. Kobe, który gra jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze nie może pociągnąć za sobą reszty drużyny, która na przed rozpoczęciem tego sezonu typowana była co najmniej do udziału w finale NBA.

Lakers przegrali piąty mecz z rzędu co nie zdarzyło im się od 2007 roku. Ich aktualny bilans to 15-20. Czy będą w stanie podnieść się i awansować do playoff? Czy ich słabszą grę można usprawiedliwiać kontuzjami Nasha, Howarda czy słabo spisującego się Gasola. A może trzeba powiedzieć otwarcie, że mimo zmian w sztabie szkoleniowym ciągle na ławce Lakers nie ma odpowiedniego trenera, któy będzie potrafił uzyskać od każdego z graczy to co w nim najwartościowsze. Czy włodarze klubu zdecydują się na kolejną zmianę szkoleniowca? Bez tego raczej nie ma szans, aby Lakers w tym sezonie liczyli się jeszcze w walce chociażby o playoff.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp