Fuzja pomiędzy prokomem a Treflem

Dodano: 9 stycznia 2013 10:42
Fuzja pomiędzy prokomem a Treflem
Oskar Struk, Informacja własna
WikiMedia

Nominacja Ryszarda Krauze na stanowisko prezesa klub może, skutkować ponowną fuzją pomiędzy Prokomem, a Treflem.

W piątek w krótkim komunikacie Asseco Prokom Gdynia poinformowało o zmianie w najwyższych strukturach gdyńskiego klubu. Dotychczasowy właściciel, oraz przewodniczący rady nadzorczej - Ryszard Krauze, zastąpił na stanowisku prezesa Przemysława Sęczkowskiego.

Taka decyzja tylko potwierdza, że firma Asseco, której przedstawicielem w drużynie mistrzów Polski był Sęczkowski, wycofuje się ze wspierania gdyńskich koszykarzy.

Zadania poszukiwania nowych sponsorów i zarządzania klubem podjął się sam właściciel - Ryszard Krauze.Biznesmen wielokrotnie podkreślał, że w obecnych czasach kryzysu ekonomicznego znalezienie dużego sponsora chętnego zainwestować w sport jest niezwykle trudne.

Dobitny potwierdzeniem tej tezy jest fakt ,że budżet klubu jest sukcesywnie zmniejszany, co ma negatywny wpływ na wyniki osiągane przez drużynę.

Choć pieniądze nie są czynnikiem, decydującym o Problemach Asseco Prokom, to jednym z rozwiązań zaistniałej Sytuacji mogłaby być ponowna fuzja pomiędzy Prokomem a Treflem.

Jednym z orędowników takiej decyzji jest właśnie Krauze. Argumentując, że tylko poprzez stworzenie jednej drużyny w trójmieście można zapełnić sopocką „Ergo Arenę” a mecze ekipy, która nie tylko zapewni sobie prymat w kraju na lata a także będzie realną siłą na arenie europejskiej, ponownie staną się wizytówką całej koszykarskiej Polski.

Wizja jak najbardziej słuszna ,jednak może „rozbić” się o szczegóły. Kto miałby zarządzać nowym podmiotem? jakie miasto widniało by w nazwie klubu. Czy udało by się przekonać zwaśnionych kibiców do ponownego wspierania jednej drużyny. To tylko kilka z podstawowych pytań na jakie muszą odpowiedzieć sobie inicjatorzy pomysłu ponownego połączenia trójmiejskich ekip.

Gdy kilka lat temu doszło do sensacyjnego rozłamu w trójmiejskiej koszykówce ,prognozowałem, że konflikt pomiędzy kilkoma biznesmenami, który leżał u podstaw takiej decyzji, negatywnie odbije się na funkcjonowaniu obu klubów.

Patrząc z perspektywy czasu, ze smutkiem można stwierdzić ,że moje przewidywania okazały się zgodne z prawdą.

Może, wiec warto rozwiązać wyżej wymienione problemy na rzecz stworzenia silnej drużyny, która będzie jednoczyć a nie dzielić trójmiejskich kibiców koszykówki.

Jedyne czego będzie wszystkim brakowało, to emocje związane z derbami Trójmiasta, jednak sądzę że kibice wyboczą działaczom, gdy ich drużyna ponownie zacznie odnosić sukcesy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp