Clippers są mocni

Dodano: 6 stycznia 2013 11:37
Clippers są mocni
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Wiele działało na niekorzyść Clippers przed spotkaniem z Golden State. Ciężki tydzień, w którym dwukrotnie przegrali przerywając niesamowitą passę zwycięst, trudny mecz z Lakers, jaki czuli w nogach dzień wcześniej i brak Jamala Crawforda.

Do tego wszystkiego dochodziły jeszcze dwie porażki w tym sezonie przeciwko GSW. Clippers pokazali jednak pełnię swej mocy w tym spotkaniu mając już po trzech kwartach na koncie 103 punkty!

I gdyby tylko nie odpuścili ostatniej kwarty ten mecz pomimo wysokiego zwycięstwa zakończyłby się zdecydowanym pogromem. A tak skończyło się na 115:89.

Myślałem, że będzie ciężko zagrać tak mecz po meczu, ale wyszło nieźle. Nie chcę nic mówić o czwartej kwarcie, ale w sumie zrobiliśmy kawał niezłej roboty w tym meczu - powiedział po spotkaniu Vinny Del Negro.

Oczywiście wielką różnicę jak zwykle zrobił Chris Paul, który w ciągu 28 minut uzyskał 27 punktów i 9 asyst. Swoje walory w ofensywie pokazywał także Blake Griffin, który ośmieszał próbujących go bronić zawodników Wariors. Przyjezdni przegrywali zespołowo (30-41 w zbiórkach, 28 -56 w punktach w pomalowanym czy po kontrze 11-21), ale też nie mieli nic do powiedzenia w pojedynkach jeden na jednego. Paul nie dał szans Curry'emu, Griffin Davidowi Lee, a pojedynku rezerwowych Eric Bledsoe wykazał swoją wyższość na Jarretem Jackiem.

Clippers - Warriors 115:89 (35:12, 32:31,  36:23, 12:23)

Paul 27pkt/9as, Griffin 20pkt/7zb, Bledsoe 17pkt - Thompson 14, Barnes 11

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp