Początek roku - okazja by solidnie potrenować
Liczne zawirowania w Asseco Prokom Gdynia nie służyły tworzeniu dobrej atmosfery, co dobitnie przełożyło się na wyniki osiągane przez drożynę.
Późno rozpoczęte przygotowania do sezonu, źle zbudowany skład, czy zatrudnienie trenera z nazwiskiem lecz bez pomysłu na drużynę, to jedne z wielu przyczyn nieudanego sezonu Mistrza Polski na arenie międzynarodowej.
Gdy włodarze klubu z Gdyni ze względu na obciążenia budżetowe postanowili zwolnić trenera Kestutisa Kemzure. Jego następcą został dotychczasowy asystent Andrzej Adamek. Dla pochodzącego z Wałbrzycha szkoleniowca zaistniała sytuacja nie jest niczym nowym, ponieważ w lutym w podobnych okolicznościach zstąpił Tomasa Pacesasa
Trener Adamek pytany o przyczyny słabszej dyspozycji swoich podopiecznych argumentował,że jego gracze nie mają okazji po trenować ,a liczne podróże nie służą stabilizacji formy. Według prognoz szkoleniowca początek nowego roku będzie czasem w którym Asseco Prokom będzie odzyskiwał należne mu miejsce w tabeli TBL. Pomimo, że rok jeszcze się nie skończył to Trener Adamek dotrzymał słowa. Prokom po serii zwycięstw dobił do czołówki i legitymuje identycznym bilansem co prowadzące ekipy PGE Turowa Zgorzelec i Trefla Sopot.Pierwsze mecze nowego roku będą kluczowe zarówno w kontekście walki o „górną szóstkę” jak i o fotel lidera po pierwszym etapie rozgrywek.
Dwa trudne mecze na otwarcie roku czekają koszykarzy Asseco Prokom Gdynia, najpierw wyjazdowe starcie z mających mistrzowskie aspiracje Stelmetem, oraz przeżywającym kryzys formy PGE Turowem Zgorzelec.
Pomimo, iż sezon w pełni trener Adamek cały czas szuka optymalnego ustawienia dla swojego zespołu. Liczne dyskusje na temat tego ,czy rozgrywający Prokomu mogą występować razem na parkiecie nie wpływają pozytywnie na atmosferę w drużynie.Analizując różnice w stylu prowadzenia drużyny przez obu szkoleniowców, widać, że Trener Adamek ma dużo lepszy kontakt ze z zespołem, żywiołowo reaguje na wydarzenia Boiskowe, co pozytywnie przekłada się na zaangażowanie jego podopiecznych.
Przeprowadzenie licznych mikro cyklów treningowych, powinno pozytywnie wpłynąć na formę Mistrzów Polski. W dodatku, gdy zakończy się zamieszanie związane z Przemysławem Zamojskim, to Prokom zyska wartościowego gracza po obu stronach parkietu.
Podsumowując długotrwały kryzys formy Asseco Prokom Gdynia to już historia. Pomimo iż wiele osób prognozowało rychły koniec Mistrza Polski to nadal trzeba się z nim liczyć w kontekście końcowego tryumfu.