Suns polegli w Indianapolis po walce

Dodano: 29 grudnia 2012 10:34
Suns polegli w Indianapolis po walce
Hubert Krzywda, Informacja własna
MediaWiki

Nie udał się wyjazd do Indianapolis graczom Phoenix Suns, którzy po zaciętym boju musieli uznać wyższość graczy Pacers ulegając im 91:97.

Przyzwoity występ zanotował Marcin Gortat, jednak "Słońca" znów przegrały zdecydowanie walkę na tablicach, co miało spore znaczenie o końcowym wyniku spotkania.

Suns zebrali 37 piłek przy 48 Pacers, ale nie tylko to było ich bolączką. Największą była fatalna skuteczność z dystansu, gdyż tylko 2 rzuty na 14 prób znalazło drogę do celu. Po wybuchu talentu strzeleckiegio Jareda Dudleya w starciu rzeciwko Knicks tym razem gracz Suns był niewidoczny uzyskując tylko 11 "oczek".

Marcin Gortat na parkiecie spędził prawie 33 minuty, w czasie których zdobył 15 punktów( 6/9 z gry),  miał 10 zbiórek, 2 asysty i jeden przechwyt.

Kluczowy moment - postawa Davida Westa w ostatnich pięciu minutach gry. Skrzydłowy Pacers uzyskał 8 punktów z 14 zdobytych przez Indianę w tym fragmencie gry. 

Nie ma znaczenia, czy trafia on 2 na 20 rzutów w meczu. Ważne, że trafia wtedy, kiedy trzba - powiedział o postawie Westa coach Pacers - Frank Vogel.

George Hill miał 22 punkty (9/13 z gry), jednak naciągnął pachwinę i musiał opuścić placy gry. Dobrą zmianę dał także Tyler Hangsbrough, który trafił 5 z 6 rzutów z gry.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp