Wszystko jest możliwe w Oklahomie
Kibice zgromadzeni w Chesapeake Arena z pewnością do teraz nie mogą się otrząsnąć po tym, co zobaczyli na parkiecie wczorajszego wieczoru. Mavs, którzy kontrolowali większość spotkania stracili prowadzenie na kilka minut przed końcem, a następnie doprowadzili do dogrywki w najbardziej szalony sposób w tym sezonie.To jednak nie wystarczyło, bowiem Russel Westbrook miał coś do powiedzenia po nieudanej końcówce w Miami i poprowadził Thunder do pierwszego od 3 spotkań zwycięstwa, zdobywając 8 ze swoich 16 punktów w doliczonym czasie gry.
To mecz Clippers - Celtics miał być szlagierem tego wieczoru. O 29-punktowym zwycięstwie LAC w obliczu fatalnej postawy gości z Bostonu niewielu jednak będzie pamiętać. Clippers po raz kolejny pokazali kawał znakomitej koszykówki i wciąż są najlepszą drużyną w tabeli zachodu, a ich seria zwycięstw przedłużona została do 15.Dallas Mavericks - Oklahoma City Thunder 105:111W Oklahomie wszyscy spodziewali się łatwego zwycięstwa Thunder, bowime Mavericks zmagają się ostatnio z wieloma problemami. Pomimo powrotu Dirka Nowitzkiego podopieczni Ricka Carlisle przegrali po raz 4. z rzędu i spadają co raz niżej w tabeli. Wczoraj jednak nie nie chcieli słyszeć o łatwym poddaniu meczu i od pierwszych minut zaatakowali zdecydowanie. Thunder rozpoczęli spotkanie dość ospale, obudzili się jednak w drugiej kwarcie i wykonali świetną robotę w obronie zatrzymując Mavs na 16 punktach. Do przerwy dwupunktowe prowadzenie graczy z Teksasu i nikt nie spodziewał się, co przyniesie trzecia kwarta. A w niej coś dla fanów ofensywy - 66 punktów w sumie z obu stron i pojedynek strzelecki Kevina Duranta (40pkt/8zb/5as) z Darrenem Collisonem (32pkt/5zb). Mavericks utrzymywali prowadzenie i stracili je dopiero w czwartej kwarcie, podczas runu 17-6 w wykonaniu KD i Oklahomy. Po odrobieniu 10 punktów straty, Durant na 3 sekundy przed końcem trafił dwa osobiste i Mavericks mieli 2.2 sekundy na rozegranie akcji z boku. Gospodarze świetne rozegrali to w obronie i cudem nie doszło do straty. Shawn Marion (14pkt/9zb) odzyskał jednak piłkę i podał do Darrena Collisona, który w powietrzu zdołał oddać rzut rozpaczy, po którym piłka znalazła się w koszu. Było to idealne dopełnienie fenomenalnego występu obrońcy Mavs, który prowadził grę gości przez całe spotkanie. Powtórki pokazały, że piłka opuściła dłoń Collisona na 0.1 sekundy przed końcem i mieliśmy dogrywkę, w którą gracze OKC nie mogli uwierzyć. Russel Westbrook w ciągu regulaminowego czasu gry rzucił ledwie 8 punktów i nie decydował się na wiele indywidualnych akcji. W dogrywce znalazł jednak idealny czas na zrekompensowanie fatalnej końcówki w South Beach i rzucił 8 z 13 punktów drużyny, kończąc spotkanie z 16 punktami i 10 asystami na koncie. W doliczonym czasie gry rzucił więcej punktów niż cała drużyna Mavs i nikt nie pamięta już o tym co działo się 25. grudnia. Kevin Martin dorzucił z ławki 18 oczek, natomiast Serge Ibaka do 19 punktów dołożył najlepsze w tym sezonie 17 zbiórek (w tym 8 ofensywnych). Po stronie Dallas, Dirk Nowitzki (9pkt, 3/11) w ciągu 24 minut na parkiecie nie zabłysnął, nie miał także piłki w ręce podczas ostatniej akcji, co tyklo potwierdza, że wciąż brak mu ogrania. Prawdziwym problemem jest jednak dyspozycja O.J. Mayo (4pkt, 1/7), który w ostatnich dniach jest w naprawdę fatalnej formie. Po tym, jak w pierwszych 25 spotkaniach notował 20.6pkt na mecz przy skuteczności 48.8% z gry, teraz liczby te zmalały do 7.3 punkta i 25% skuteczności w ostatnich 4 meczach. Dodatkowo do niedawna najskuteczniejszy snajper z dystansu w lidze ostatnio trafia zaledwie 12% swoich rzutów zza linii. PS. Dwyane Wade po opisywanym przeze mnie wczoraj incydencie został zawieszony przez ligę na jedno spotkanie. Dwight Howard za brutalny faul na Fariedzie w środowym meczu przeciwko Nuggets otrzymał karę w wysokości 35000$.