Świąteczny hit dla Mistrzów

Dodano: 26 grudnia 2012 13:04
Świąteczny hit dla Mistrzów
Hubert Krzywda, Informacja własna
WikiMedia

Mistrzowie NBA - Miami Heat pokonali przed własną publicznością innego uczestnika ostatnich MVP Finals - Oklahoma City Thunder 103:97.

Mecz był bardzo wyrównany i stał pod znakiem pojedynku indywidualnego liderów obu ekip. Po stronie Heat był to LeBron James, po stronie gości zaś Kevin Durant.

Dorobek Jamesa z całego spotkania to 28 punktów, 8 zbiórek i 9 asyst, zaś jego rywala -33 punkty, 7zbiórek i 3 asysty.

Na korzyść lepszej postawy w tym spotkaniu MVP poprzedniego sezonu przemawia jeszcze fakt (poza wynikiem końcowym) iż podjął się pilnowania "Durnatuli", co nie zostało odwzajemnione.

Przez cały praktycznie mecz utrzymywała się niewielka przewaga Heat, któr wyniosła w pewnym momencie nawet 12 punktów, jedak szybko została zniwelowana. Thunder mogli to spotkanie wygrać, jednak na ich przeszkodzie stawali czasami z niezrozumiałych względów sedziowie, którzy widzieli faule w ataku Westbrooka na Allenie, który nie zajął pozycji obronnej, lub nad wyraz często byli wyczulenie na wyimaginowane faule w obronie przyjezdnych, których zwyczajnie nie było. Sami też są sobie winni, gdyż jak zwykle Russell Westbrook (5/19 z gry) zbyt często się "przypalał" rzucając na siłę, chociaż w ostatnie akcji meczu był wyraźnie faulowany przy rzucie z dystansu. Dostał z resztą bardzo szybko "technika" gdyż zbyt emocjonalnie wyrażał swoje niezadowolenie.

Kiepski mecz także w wykonaniu Perkinsa, który w kluczowym momencie popełnił dwa koszmarne błędy faulując przy zasłonie Wade'a i myląc się w obronie dając miejsce na rzut nie pilnowanemu Boshowi.

Sporo do gry gospodarzy wnosił Mario Chalmers, który "odpalał" rzuty z dystansu wtedy, kiedy trzeba było tego zespołowi najbardziej. Rozgrywający Heat trafił cztery razy z dystansu uzyskując w sumie 20 punktów.

Niezależnie od tego, jaki schemat gry przyjmiemy, to przeciwko nim nie pójdzie gra wg tego schematu. Są zbyt dobrzy na to. Na sam koniec trzeba znaleźć po prostu na nich sposób. Nie był to najlepszy nasz występ w czwartej kwarcie, ale udało nam się wygrać - powiedział po meczu Eric Spoelstra.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp