Wygrana na pożegnanie
Energa Czarni Słupsk w rewanżowym meczu II rundy Intermarche Basket Cup pokonali Anwil Włocławek 66:64. Mimo zwycięstwa to ekipa z Kujaw awansowała dalej, gdyż podopieczni Miliji Bogicevicia jechali do Słupska z 12-punktową zaliczką.Spotkanie od początku do końca trzymało w napięci jeśli chodzi o wynik końcowy pojedynczego starcia. Czarni mieli wyraźną optyczną przewagę, którą oddawali gościom jedynie na krótkie momenty.
Nie potrafili jednak tej przewagi przełożyć na na prowadzenie punktowe. Ich najwyższe prowadzenie wynosiło zaledwie 7 oczek. Świetnie swoimi czasami na żądanie operował trener przyjezdnych. Po każdej przerwie zespół Anwilu nabierał wiatru w żagle i niwelował stratę do gospodarzy.
Gospodarze dodatkowo znów borykają się z plagą kontuzji. Przeciwko Anwilowi nie zagrali kontuzjowany Todd Abernethy oraz chory Marcin Dutkiewicz. Z tego powodu swoje minuty w pucharze dostali Szymon Długosz i Wojciech Osiński.Najlepszym gracze meczu był Krzysztof Szubarga, zdobywca 18 punktów, który potwierdził, że nie bez powodu został wybrany graczem listopada ligi. Wśród gospodarzy dobre spotkanie rozegrał Mateusz Kostrzewski rzucając w nim 21 punktów. Warte uwagi jest też aż 5 bloków autorstwa Yemi Nicholsona.Energa Czarni Słupsk - Anwil Włocławek 66:64 (22:22, 14:17, 17:17, 13:8)Czarni: Kostrzewski 21, Dabkus 13, Brandwein 9, Gadri-Nicholson 8, Knutson 8, Tomaszek 4, Nowakowski 2, Długosz 1, Osiński 0.Anwil: Szubarga 18, Hajrić 12, Boykin 11, Eitutavicius 6, Seweryn 6, Bartosz 4, Weeden 4, Sokołowski 2, Ginyard 1, Frasunkiewicz 0.