Czarni przełamali serię porażek
Podopieczni trenera Linartasa bo wyrównanym, choć kontrolowanym od początku do końca spotkaniu pokonali ekipę Kotiwcy Kołobrzeg 80:76. Dla gospodarzy była to pierwsza wygrana po serii dwóch porażek w kiepskim stylu. Kotwica zanotowała już trzecią porażkę pod rząd.Dzięki temu zwycięstwu Energa Czarni znów wskoczyli na pozycję lidera rozgrywek.
Początek meczu był dość ospały, okraszony dużą ilością niecelnych rzutów. Obie ekipy szukały swojego rytmu gry, a szybciej znaleźli go Czarni, którym udało się w końcówce pierwsze ćwiartki odskoczyć na 9-punktowe prowadzenie.W drugiej kwarcie Sean Mosley próbował gonić wynik, jednak Czarni świetnie grali z kontry. W tym względzie wyróżniał się zwłaszcza Valdas Dabkus, który zdobył w tej odsłonie aż 8 punktów z szybkiego ataku, w rezultacie czego do przerwy Czarni prowadzili 45:33.Po przerwie zawodnicy Kotwicy ożywili się. Serię 7 punktów zaliczył Corey Jefferson, zmniejszając straty swojego zespołu do 7 oczek. To było jednak wszystko na co byli wstanie pozwolić sobie w tej kwarcie goście. Do końca tej odsłony utrzymywała się przewaga w tych granicach. Przed ostatnią kwartą goście przegrywali 57:51 po celnej trójce Han'a w ostatniej sekundzie.W pierwszej części ostatniej kwarty Czarni znów odjechali na kilkanaście punktów Kotwicy, za sprawą 4 kolejnych celnych rzutów z pod tablicy Yemi Nicholson'a. Po przerwie na żądanie trenera Mrożka w połowie ćwiartki sytuacja uległa jednak zmianie i goście zaczęli szybko zmniejszać straty. Mimo okresu słabszej gry Czarni wciąż kontrolowali spotkanie. Nie uchroniło ich to jednak przed nerwową końcówką i walką na linii rzutów osobistych, z której gospodarze trafiali w tym meczu z fatalną skutecznością 52.9%. Dzięki zaliczce z poprzednich kwart ostatecznie to gospodarze zwyciężyli w tym starciu i wrócili na fotel lidera TBL.Najlepszym zawodnikiem meczu był niewątpliwie Yemi Nicholson, zdobywca 18 punktów i autor 11 zbiórek. Tyle samo zebranych piłek i 14 oczek dorzucił Valdas Dabkus, jednak jego dobry występ przyćmiły rzuty osobiste, z których trafił zaledwie 4 na 10 prób. Wśród gości z Kołobrzegu najlepiej zagrali, przebywający na parkiecie przez 39:25 min Demetrius Brown(17 punktów) i Sean Mosley (15 punktów).Energa Czarni Słupsk - Kotwica Kołobrzeg 80:76 (22:13, 23:20, 12:18, 23:25)Czarni: Nicholson 18, Knutson 15, Dabkus 14, Brandwein 11, Nowakowski 7, Tomaszek 6, Kostrzewski 5, Dutkiewicz 4, Abernethy 0, Osiński 0.Kotwica: Brown 17, Mosley 15, Arabas 13, Jefferson 12, Złoty 9, Zyskowski 7, Han 3, Rajewicz 0.