Mayo lepszy od Hardena w strzeleckim pojedynku

Dodano: 9 grudnia 2012 12:24
Mayo lepszy od Hardena w strzeleckim pojedynku
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

OJ Mayo i James Harden zdominowali wydarzenia na parkiecie w Toyota Center w Houston, w meczu który po europejsku można nazwać "derbami Teksasu".

Zanim jednak doszło do wydarzeń czysto sportowych gracze Dallas przywitali ciepło trenera rywali - Kevina McHale'a, który wrócił do pracy po przerwie spowodowanej śmercią jego córki.

Sam trener podkreślał po meczu jak ważna jest dla niego praca z "Rakietami":

Bardzo dobrze jest tutaj wrócić, nie muszę chyba nikomu mówić jak straszny dla mnie był ubiegły miesiąc. Kelvin (Sampson) wykonał tutaj świetną robotę prowadząc zespół pod moją nieobecność.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Dallas, a konkretnie OJ Mayo, który tylko w pierwszej kwarcie uzyskał już 16 punktów, a jego drużyna prowadziła aż 39:24 po pierwszych 12 minutach gry.

Póxniej do głosu doszli gospodarze głównie za sprawą Jamesa Hardena, który w całym meczu uzyskał 39 punktów, 6 zbiórek i 9 asyst. Miał także 6 strat i to one głównie uniemożliwiły wygraną Rockets, gdyż cała drużyna popełniła ich aż 19.http://www.koszykowka.net/admin/article/addArticleStep3.jsp

Ale koncert Hardena i spółki trwał. Brodatego świetnie uzupełniał Pearsons (18pkt/10zb/5as) a z ławki 13 "oczek" dorzucił Toney Douglas. Rockets wyszli nawet na 11 punktowe prowadzenie, którego jednak nie dali radę utrzymać. Głównie za sprawą run-u Dallas od 85:96 do 107:101. W tym okresie znowu o sobie przypomniał Mayo, którego wspierali z ławki Carter i Collison (obaj po 12 punktów). Rewelacyjnie spisał się także środkowy Dallas - Chris Kaman, który 18 minut spożytkował 20 punktami i 8 zbiórkami.

OJ Mayo w sumie zdobył 40 punktów co jest jeo rekordem kariery, dokładając 8 zbiórek i 3 asysty.

Zadowolony z postawy sojego asa był trener Rick Carlise:

Nieprawdopodobna wydajność Mayo w pierwszych 20 spotkaniach potwierdza, że jest on zdolny do prowadzenia swojego zespołu. Jest głodny wygrywania i silny mentalnie. A dzisiejszy rollercoaster był niesamowity. Nie było jak na razie nic bardziej szalonego niż ten mecz.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp