30 000
Pośród całego zamieszania z przeciętnymi wynikami Lakers, kibice Jeziorowców mają wreszcie pierwszy w tym sezonie prawdziwy powód do dumy. Chamberlain, Abdul-Jabbar, Malone, Jordan - całkiem niezłe towarzystwo jeśli jesteś Kobe Bryantem i właśnie rzuciłeś swój 30 000. punkt w zawodowej karierze.Lakers wygrali w Nowym Orleanie 103:87, główną rolę w przedstawieniu grał oczywiście Kobe, który rzucił Hornets 29 punktów, stając się tym samym najmłodszym członkiem klubu 30000. Klubu, w którym znajdują się najlepsi z najlepszych.
Kilka słów o meczu: Po raz dziewiąty z rzędu Hornets grali bez Anthonego Davisa,tym razem jednak Ryan Anderson (31pkt/9zb) wykonał fenomenalną robotę będąc najlepszym strzelcem spotkania. Przede wszystkim ratował Hornets z dystansu trafiając 5 z 8 prób zza linii (reszta drużyny - 2/11). Do przerwy Szerszenie utrzymywały prowadzenie, jednak 3. i 4. kwarta należały do Lakers. Dwight Howard (18pkt/8zb/5blk) od kilku spotkań gra na bardzo wyrównanym poziomie, choć trzeba przyznać, że w mecz z Hornets nie musiał wkładać zbyt wiele sił. Lakers wyparcowali kilkunastopunktową przewagę już w 3. kwarcie i nie oddali jej do końca. Metta World Peace (11pkt/9zb) pozadrościł Bryantowi kamienia milowego i sam postanowił nie być gorszy rzucając 12000. punkt w karierze. Tym samym stał się 6 graczem w historii, który ma na koncie przynajmniej 12000 punktów, 4000 zbiórek, 1500 przechwytów i 1000 trafionych trójek? Kobe smieje się pod nosem, bowiem i on jest w tym zestawieniu, a oprócz niego Gary Payton, Reggie Miller, Jason Kidd i Paul Pierce. David Stern przed meczem poszedł pogratulować Bryantowi wielkiego osiągnięcia. Dlaczego przed? Ano Kobemu brakowało zaledwie 13 punktów do okrągłej liczby, a biorąc pod uwagę jego dyspozycję można było być pewnym, że zdobędzie tyle w samej pierwszej połowie. ,,Po prostu przyszedł mi pogratulować i powiedzieć, że byłem jednym z najlepszych zawodników jakich widział w tej lidze. Naprawdę to doceniam." - komentuje spotkanie z komisarzem sam zainteresowany. Black Mamba jest najmłodszym członkiem klubu 30000 (34 lata i 104 dni), liczbę tą osiągnął jednak w swoim 17 sezonie gry, bowiem stał się zawodocem już w wieku 18 lat. Jak to wygląda w przypadku pozostałej czwórki? Wilt Chamberlain - 35 lat i 179 dni, Karl Malone - 36 lat i 189 dni, Kareem - 36 lat i 217 dni oraz Michael Jordan - 38 lat, 321 dni. Tak więc Kobe stał się dopiero drugim, po MJ'u obrońcą, który przystąpił do tego grona. Jesteśmy świadkami zdarzenia nie mniej niezwykłego, niż pobicie rekordu trójek przez Raya Allena. W swoim 17. sezonie gry, Bryant jest najlepszym strzelcem ligi i robi fantastyczne wrażenie mimo porażek zespołu. W 5 ostatnich meczach rzuca średnio 31.2 punktu na mecz, a w zeszłym tygodniu wykręcił 40 punktów przeciwko Pacers. Ile jeszcze sezonów pogra? Nie wiadomo, fani Lakers nie wyobrażają sobie drużyny bez niego, a nawet jego najwięksi przeciwnicy muszą docenić to, czego dokonał w ciągu całej swojej kariery. Na stronie NBA.com macie okazję zobaczyć najlepsze zagrania Bryanta z każdego sezonu w jego bogatej historii. PS. New Orleans Hornets zmieniają nazwę na New Orleans Pelicans.