Shved-'Chcę robić wszystko, czego wymaga ode mnie trener'
Dla Aleksieja Shveda jest to pierwszy sezon za Oceanem w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Młody Rosjanin jest pod oczywistym wrażeniem miejsca, w którym się znajduje i jest to dla niego zupełnie inny świat od tego, który znał z Europy.
Póki co słabo rzuca (jedynie 38,9% z gry), ale już zaznaczył się w zespole jako lider celnych rzutów z dystansu, których trafił już 21.
Wciąż się wszystkiego tutaj uczę. To jest inny świat dla mnie. Pierwsza część sezonu była dla mnie trudna, jednak gram już lepiej. Chcę wykonywać wszystkie założenia trenera, które będzie stawiał przede mną - mówi 23 latek.
Ciągle przesiewana kontuzjami drużyna "Leśnych Wilków" sprzyja Shvedowi ku temu, by ten mógł więcej pokazywać się na parkietach ligi NBA. Trener Adelman dokonywał już wielu rotacji w składzie, jednak istnieje spora ciekawostwa dotycząca Rosjanina. Shved rozpoczyna mecze na ławce, jednak najwięcej punktów zdobywa w czwartej kwarcie. Czym spowodowana jest taka sytuacja? 84 punkty ze 156, jakie zdobył w NBA Shved uzyskał właśnie w czwartych kwartach meczów.
Z pewnością głównym czynnikiem takiego stanu rzezcy jest fakt, iż jego obecność na parkiecie sprawia realne zagrożenie dla rywala pod kątem jego rzutu z dystansu, który nierzadko jak wiadomo znajduje drogę do celu. Ale nie tylko:
Mogę na nim polegać w decydujących fragmentach meczu. Pokazał nie raz w czwartej kwarcie, co potrafi zrobić z piłką. Przede wszystkim dużo widzi i odnajduje ludzi - to słowa wypowiedziane przez Adelmana.
Coach Minnesoty wobec kontuzji Roya i Buddingera będzie chciał postawić na obronny duet Rubio - Shved. Hiszpan już wrócił do treningów, a wspólnej gry z rozgrywającym nie może doczekać się Aleksiej:
Jest bardzo inteligentnym graczem. Wszyscy wokół niego grają dużo lepiej.
Młody Rosjanin, który w obecnych rozrywkach notuje średnio 10.4pkt, 2.6zb i 3.7as na mecz już dzisiaj w nocy w starciu przeciwko 76ers może potwierdzić swoje walory.