Gortat lepiej, ale Suns znowu przegrali

Dodano: 1 grudnia 2012 08:32
Gortat lepiej, ale Suns znowu przegrali
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Nie udała się wycieczka do Kanady graczom Phoenix Suns, którzy ulegli Toronto Raptors 97:101. Dla gospodarzy meczu była to pierwsza wygrana po serii sześciu porażek z rzędu.

I jak zwykle nie popisał się "destruktor" drużyny, czyli Goran Dragic, który w końcówce meczu popełnił kluczową stratę, która przyczyniła się do łatwych punktów Raptors, wychodzących wówczas na prowadzenie 98:96.

Inna sprawa, że Shannon Brown i Jared Dudley tylko przyglądali się temu jak Amir Johnson pakuje obok nich piłkę do kosza.

Wspomniany wyżej Brown miał jeszcze okazję na rehabilitację, lecz po wejściu na kosz rywali piłka wykręciła się z kosza po jego rzucie, a on sam być może był w tej akcji faulowany, czego jednak nie chcieli dostrzeć sędziowie tego meczu.

Z dobrej strony w końcu pokazał się Marcin Gortat. Nasz rodzynek uzyskał 14pkt,6zb,5as i 3blk będąc wespół z Dudleyem i Brownem najskuteczniejszym graczem Suns. Polak na parkiecie spędził 30 minut.

Cóż...dostaliśmy to, co chcieliśmy. Myślałem, że dostaniemy się na linię rzutów wolnych, ale nie udało się - powiedział po meczu Gentry.

W Raptors pierwsze skrzypce grali DeRozan -23/8/4, Johnson -16/6 i Lowry -15/7zb. Ten ostatni popisał się ładnym rzutem z dystansu równo z syreną kończącą pierwszą połowę meczu. W ich drużynie zadebiutował Mickael Pietrus, który rzucił sześć "oczek".

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp