James, musisz się jeszcze wiele nauczyć

Dodano: 29 listopada 2012 13:42
James, musisz się jeszcze wiele nauczyć
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
WikiMedia

To były emocjonujące dni dla Jamesa Hardena. Najpierw sytuacja, która wstrząsnęła całym klubem, czyli śmierć córki Kevina McHale'a i wyjątkowo ciężkie chwile dla wszystkich w jego otoczeniu, a wczoraj spotkanie ze starymi znajomymi w Oklahomie.I choć przed meczem Harden z byłymi kolegami z drużyny żartował i widać było, że wciąż dogadują się świetnie, na boisku Thunder nie mieli litości dla swojego byłego gracza, praktycznie w pełni zatrzymując jego poczynania w ataku. No ale czy ktoś  zna go lepiej niż Scott Brooks i jego podopieczni? 

Ostatnim razem, gdy się widzieli, James był rezerwowym w drużynie należącej do Kevina Duranta. Wczoraj, po prawie miesiącu rozgrywek spotkali się pierwszy raz od tamtego czasu. Teraz oboje są liderami swoich drużyn, jednak na parkiecie wciąż widać różnicę.Od początku spotkania w drużynie Rockets wyróżniali się podkoszowi - Pattrick Patterson (27pkt) i Omer Asik (17pkt/12zb). Dwójka wysokich dzielnie walczyła przeciwko gospodarzom, ktorzy w obronie perfekcyjnie zatrzymywali duet Harden-Lin. James Harden(17pkt, 3/16) zagrał na fatalnej skuteczności, a byli koledzi nie oszczędzali go nawet na moment. Aż 6 razy Thunder blokowali rzut Jamesa, zmuszając go także do 3 strat. Spudłował on 9 pierwszych rzutów, a gdy w końcu trafił, Rockets przegrywali już dwucyfrową liczbą punktów. Dużo lepiej przeciwko swojej byłej drużynie poszło Kevinowi Martinowi, który zdobył dla gospodarzy 17 punktów. Kevin Durant i Russel Westbrook znów świetnie bawili się na boisku,  dołączył do nich także Serge Ibaka (23pkt/9zb/6blk). Ibaka to pewniak do All-Defensive Team, a w obecnym sezonie świetnie idzie mu także w ataku. 15 punktów na mecz przy 59% skutecznosci to cłkiem niezłe liczby, zważywszy na to, że Ibaka wciąż nie zawodzi na tablicach i po bronionej stronie parkietu. Durant wyrównał season-high z 37 punktami i mógłby wykładać koszykówkę na niejednym uniwersytecie, od kilkunastu miesięcy gra bowiem jak profesor. Kontrowersje miały miejsce nie tylko w Bostonie, po tym jak Hasheem Thabeet i James Harden mieli sobie coś do powiedzenia, sędziowie odesłali centra Thunder do szatni, by za moment...anulować wykluczenie i pozwolić Thabeetowi wrócić na ławkę rezerwowych.Rockets-Thunder 98:120,,To świetne uczucie rywalizować z tymi chłopakami i wreszcie mieć za sobą występ tutaj. To było dla mnie bardzo ważne. Teraz mogę skupić się na reszcie sezonu" - powiedział po spotkaniu Brodaty.

Również Kevin Durant odniósł się do całej sytuacji : ,,To niesamowite. Zobaczyć go przed meczem w stroju innej drużyny, to dziwne uczucie. Cieszymy się jednak, że go widzieliśmy, jesteśmy też zadowoleni, że radzi sobie dobrze w barwach Rockets, ale dziś liczyło się dla nas tylko zwycięstwo."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp