Wizards blisko zwycięstwa

Dodano: 25 listopada 2012 09:42
Wizards blisko zwycięstwa
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Washington Wizards byli bardzo blisko pierwszego zwycięstwa w tym sezonie, jednak nie dali rady pokonać we własnej hali Charlotte Bobcats ulegając im po dwóch dogrywkach 106:108.

Gracze ze stolicy mieli ogromną szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść, jednak Chris Singleton przy stanie 98:100 nie wykorzystał wszystkich trzech rzutów osobistych jedynie doprowadzając do kolejnej dogrywki w meczu.

Spotkanie miało oczywiście swój podtekst bowiem to Charlotte Bobcats mają właśnie za sobą najgorszy sezon w historii, w którym wygrali zaledwie 7 spotkań, przegrywając aż 59. Dlatego z pewnością byli zdeterminowani w tym, aby nie pozwolić na wygraną Wizards, którzy powiększyli do 11 serię porażek na starcie sezonu.

Wizards nie przegrywają jednak zdecydowanie swoich meczów, co jest dosyć zastanawiające, gdyż ich porażki wynoszą różnicę 6.5 punktu. Przyczyna porażek może więc zależeć nie tyle w umiejętnościach, co w psychice zawodników.

Nie będę wskazywał palcami swoich zawodników, bo wiele zależy także ode mnie i muszę się z tym zmierzyć. Oczywiście biorę pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się na parkiecie - powiedział po meczu zawiedziony trener gospodarzy, Randy Wittman.

Wszyscy zatem czekają z niecierpliwością na powrót Johna Walla, który może okazać się brakującym ogniwem w zespole. Do drużyny dołączył już na dobre Nene, który miał grać jedynie 20 minut, jednak an tyle dobrze sobie radził, że zagrał przez 29 notując 19 punktów i 5 zbiórek. Skuteczniejszy w jego ekipie był jedynie Martell Webster - 21 "oczek". To właśnie on miał spory udział w doprowadzeniu do pierwszej dogrywki.

W zespole Bobcats kolejny dobry mecz rozegrał Byron Mullens - 27 punktów (5x3) i 8 zbiórek, a także Sessions -21pkt i Ben Gordon, który mecz zakończył z dorobkiem 19 punktów.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp