Nikt nie lubi L.A.

Dodano: 24 listopada 2012 15:04
Nikt nie lubi L.A.
Grzegorz Kordylas, Informacja własna
Obraz własny

Tak to już jest, że drużyny z Los Angeles nie są mile witane w innych halach niż Staples Center. Blake Griffin dowiedział się podczas rzucania osobistych, że jest przereklamowany, a Lakers najwyraźniej nie służy klimat innych stanów, przegrali bowiem 4 mecz na wyjeździe i na pierwsze zwycięstwo w ,,drodze" muszą jeszcze poczekać.Memphis Grizzlies są 9:2 i pozostają jedyną drużyną w lidze, która ma mniej niż 3 porażi na koncie. Po przegranej z Nuggets, wczoraj pokonali kolejnego, choć będącego w nie najwyższej formie, pretendenta do tytułu.

Lakers - Grizzlies 98:106Jeremy Lin nie jest jedynym graczem, który spędza crunch-time na ławce, mimo swoich ogromnych aspiracji. Wczoraj Mike D'Antoni postanowił zrezygnować w końcówce z usług Pau Gasola (6pkt, 3/8). Pau , podobnie jak w spotkaniu z Kings, miał wczoraj duże problemy z odnalezieniem się na boisku, jego współpraca z Dwightem Howardem (7pkt,2/7) również nie wyglądała najlepiej. Na minutę przed końcem 3. kwarty D'Antoni wpuścił na parkiet Antawna Jamisona, a gdy ten popełnił 6 przewinienie, trener Lakers postanowił postawić na niski line-up z Chrisem Duhonem, Jodie Meeksem i Dariusem Morrisem. Duhon, Jamison i Meeks rozpoczęli 4. kwartę od 4 celnych rzutów za 3, w końcówce jednak nie istnieli. Ostatnie 14 punktów dla gości zdobył Kobe (30pkt, 7/23), sam jednak nie powalał skutecznością. Duet Howard-Gasol został upokorzony przez podkoszowych Memphis. Rodzina Gasol od kilkunastu miesięcy dużo więcej powodów do dumy ma dzięki Marcowi. Ten, wraz z Zachiem Randolphem zanotowali wczoraj w sumie 31pkt/17zb. Wystarczy porównać to z osiągnięciami duetu gości i już wiadomo, gdzie szukać winnych porażki. Taktyna D'Antoniego nie do końca odpowiada Jeziorowcom, którzy po serii świetnych spotkań u siebie, zanotowali w ostatnich dniach 2 porażki z rzędu. Wczoraj cała drużyna LA zebrała zaledwie 28 piłek. Start 0-4 na wyjeździe to najgorsze pod tym względem rozpoczęcie sezonu dla Lakers od rozgrywek 95/96. Rudy Gay (21pkt/8zb/5as) jest póki co jednym z 3 najlepszych graczy w tym sezonie, przed Grizzlies spotkania z Cavs, Raptors i Pistons, jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego za kilka dni powinni chwalić się bilansem 12-2, robi wrażenie, prawda? Oczywiście nie ma co myśleć do przodu. Podopieczni Lionela Hollinsa pokonali już w tym miesiącu Heat,Thunder,Knicks i Lakers, i jest to z pewnością najbardziej udany listopad w historii organizacji.Clippers - Nets 76:86Po pierwszej połowie, w której Clippers popisywali się dunkami i udanymi akcjami i zakończyli ją z 7-punktowym prowadzeniem, Brooklyn Nets stali się nagle defensywą nie do przejścia i w drugiej części spotkania, pozwolili gościom na 10 celnych rzutów z gry. 10 trafień. 24 minuty. Chris Paul (14pkt/9as) i Blake Griffin (14pkt/8zb) nie zdobyli w 4. kwarcie żadnego punktu, mało tego, Griffin nie oddał nawet rzutu. Po tym, jak w pierwszej kwarcie byliśmy świadkami najlepszego bloku w tym sezonie, w drugiej części Griffin zniknął, a my oglądaliśmy popis Brooka Lopeza. Lopez zakończył mecz z dorobkiem 26 punktów i wśród zawodników, którzy jeszcze w ASG nie wystąpili, Brook jest jednym z tych, którzy na to w tym sezonie naprawdę zasługują. To, co mogło się podobać to niewątpliwie ball-movement Nets, gra na obwodzie i znakomite wykorzystywanie wysokich, dyrygowane oczywiście przez Derona Willamsa (11pkt/8as), który choć sam miał problemy ze skutecznością, nadawał ton atakom swojego zespołu. W spotkaniu padło mało punktów i obie drużyny miały problemy z celownikiem, jednak to Nets zaprezentowali nam obronę iście mistrzowskiego kalibru i zarzymali gości na skuteczności 40%. Barclays Center służy podopiecznym Averego Johnsona, wygrali oni bowiem u siebie 5, z 6 dotychczasowych spotkań. Blake Griffin będąc na linii osobistych usłyszał głośne ,,Overrated, Overrated", a Deron Williams poprawił wynik rywalizacji z Chrisem Paulem i w pojedynku dwóch czołowych rozgrywających ligi prowadzi teraz 14-4. Reggie Evans znowu to zrobił - zebrał 12 piłek w 22 minuty przeciwko swojej byłej drużynie.  Przed Nets jeszcze 2 spotkania u siebie (Blazers, Knicks) zanim rozpoczną krótką serię wyjazdową, Clippers odwiedzą dziś Atlantę, by następnie rozegrać 3 mecze na własnym parkiecie (Hornets, Wolves, Kings). 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp