Brooklyn Nets na kolanach
Dodano: 21 listopada 2012 22:48
Autor: Wojciech Dobrowolski, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Brooklyn Nets po serii 5 zwycięstw z rzędu musiał uznać wyższość ekipy z Kalifornii - Los Angeles Lakers przegrywając 90:95. Mecz zaczął się od fatalnej gry gości, mnóstwo strat, nie potrzebne faule i co najgorsze -skuteczność na poziomie 0%, gdzie po 3,5min gry na tablicy widniał wynik 0:10 dla gospodarzy. Trener Avery Johnson był zmuszony wziąć czas i "obudzić' graczy pierwszej piątki. Na efekty długo nie trzeba było czekać i pierwsze pkt dla Nets zdobył Brook Lopez, nie minęła chwila, a Brooklyn doprowadził do stanu 8:10 głównie dzięki dwóm trójkom Derron'a Williams'a!Kobe Bryant po stronie gospodarzy bardzo szybko się rozkręcił rzucając 5/5 FG, ale center gości Brook Lopez nie chciał być gorszy i mocno był wykorzystywany przez swój zespół przez co był liderem po pierwszej kwarcie zdobywając 12pkt! Po fatalnym początku drużyna gości przegrywa tylko 21:27 po pierwszych 12 minutach gry.W drugiej kwarcie zdecydowanie lepiej zaczęli goście, zdobywając w odstępie dwóch akcji 6pkt, głownie dzięki CJ Watson'owi i jego niesamowitym rzutom za linii 7.24. Na 9min30sec do końca kwarty Brooklyn Nets wychodzą na pierwsze prowadzenie w tym meczu prowadząc 33:31. Goście złapali swój rytm i po 15min meczu rezerwowy Andray Blatche zdobywa 2 pkt i Nets prowadzą już 41:37! Po pewnym czasie Lakers wrócili do tego co grali w I kwarcie i wyszli na prowadzenie 1pkt, co nie spodobało się trenerowi Nets biorąc czas dla swojej drużyny. Kolejne minuty to efektowna gra lidera gości Deron'a Williams'a, który najpierw trafia za 3, a później w ciągu dwóch minut staje 3 razy na linii rzutów wolnych, wygrywa on zdecydowanie walkę 1vs1 z rozgrywającym Lakers - Darius'em Morris'em. Do końca I połowy wiele się nie zmieniło i drużyna gości prowadziła 57:56 z ekipą gospodarzy. Najwięcej pkt dla gości zdobył Brook Lopez - 17, natomiast wśród gospodarzy Dwight Howard - 15 III kwarta rozpoczęła się od pkt gości, a autorem tych celnych trafień był Gerald Wallace. Brooklyn Nets bardzo ze sobą współpracują, gdy piłkę ma Howard, czy Gasol zaraz są podwajani i nie mają okazji by rzucić celnie, a w ataku współpraca Williamsa z kolegami jest bardzo efektowna. Najpierw Brook Lopez indywidualną akcją do końcowej linii zdobywa 2pkt i ma szanse na 'and one', a chwilę później Brook wspaniale podaje do Kris'a Humphries'a i kolejna akcja 2+1! Na 4min53sec do końca III kwarty po raz kolejny D-Will popisuje się wspaniałą asystą i podaje bez patrzenia do Joe'a Johnson'a, który zamienia to podanie na 3pkt dla Nets i prowadzenie w meczu 71:68.W pewnym momencie drużyna Brooklyn przestała dobrze bronić, co zauważył mocno lider gospodarzy Kobe Bryant, który zaczął trafiać celnie, oraz podawać, czego przykładem jest akcja na na 4min do końca, obrona Nets nie co się pogubiła a pod koszem stał nie pilnowany Chris Duhon, który zdobył bardzo łatwe punkty dla gospodarzy. Pod koniec III kwarty drużyna Lakers grała bez swojego nowego nabytku na pozycji nr 5 - Dwight'a Howard'a co zaowocowało lepszą grą, albowiem drużyna Nets nie była w stanie dobrze bronić przy takiej grze przestrzennej jaką grali ekipa Mike'a D'Antoniego. Po końcowej syrenie było 73:76 dla gospodarzy. Ostatnia - IV kwarta również zaczęła się od fatalnej skuteczności po obu stronach. Kibice Nets czekali ponad 2minuty na to by Brook Lopez zdobył pierwsze pkt dla gości. Potem drużyny szły w łeb w łeb i w 43minucie spotkania Brooklyn prowadził z ekipa gospodarzy 4pkt. Niestety wtedy zaczęło się dziać źle w ekipie gości i 3min później Lakers zrobili run 11:2 wygrywając 86:89. Avery Johnson musiał przerwać tą złą passę biorąc czas. Na 17sec do końca meczu D-Will jest faulowany i zdobywa 2pkt po rzutach wolnych i jest 90:91 dla Lakers. Wtedy dzieje się bardzo kontrowersyjna sytuacja, bo na 10sec do końcowej syreny, Kobe Bryant przy wyprowadzaniu piłki ze swojej połowy trafia na Geralda Wallace'a i widać ewidentny faul,bo odpychał go łokciem, lecz sędziowie nie dopatrzyli się niczego i puścili akcje, a wtedy po raz kolejny drużyna gospodarzy miała mnóstwo szczęścia, gdyż Pau Gasol oddawał piłkę do Kobe'go w bardzo szalony sposób przy agresywnej obronie Nets. Lider Lakers - Bryant zamienia dwa rzuty wolne na dwa punkty przez co Brooklyn przegrywa na 4.8sec do końca meczu różnicą trzech pkt - 90:93. Trener gości Avery Johnson przygotowuje specjalna akcje trzy punktową, lecz Deron Williams nie trafia z dosyć trudniej pozycji..,a piłkę przechwytuje Kobe Bryant i na 0,1sec został sfaulowany. Wynik końcowy 90:95, a Nets notują 3 porażkę w obecnym sezonie po fantastycznej serii 5 zwycięstw z rzędu. Porażka boli, gdyż Brooklyn przez większość spotkania kontrolował mecz, do tego słaba skuteczność Howarda za 1pkt (6/19). Warto zwrócić uwagę jak dziś fantastycznie zagrał rezerwowy Nets - Reggie Evans, który może i nie zdobył ani jednego pkt, ale bardzo przydał się w zbieraniu piłek na tablicach, a miał ich 11! Brooklyn Nets - Los Angeles Lakers 90:95 (23:29, 34:27, 16:20, 17:19) Najwięcej punktów dla Nets zdobywali: Brook Lopez - 23, Deron Williams 22 (10as) i Joe Johnson - 14, jeżeli chodzi o Lakers to: Kobe Bryant - 25, Dwight Howard 23 (15zb) i ex æquo Pau Gasol&Metta World Peace - 17.O Brooklyn Nets czytaj więcej na: hellobrooklynnets.wordpress.com