Poniedziałkowe Surowe Fakty
Poniedziałek już minął, a razem z nim rozegrane zostało siedem spotkań, z czego jedno zakończone dogrywką.
Wizards nadal nie wygrali żadnego meczu, przegrywając kolejny, dziewiąty już z kolei. Jest to najgorszy start sezonu w historii klubu.
Jest w tym jednak jeden bardzo mały pozytyw. Wśród wszystkich drużyn w historii, które zaczynały sezon 0-9, a było ich do tej pory dwadzieścia, Wizards przegrywają najmniejszą różnicą punktów, średnio niecałe 8 oczek. Pozostałe drużyny kończyły swoje mecze mając średnio przynajmniej 9 punktó mniej od rywali.
Roy Hibbert zanotował double-double 20/12 trafiając 8 z 10 rzutów. W przeszłej dekadzie tylko jeden gracz Pacers mógł się pochwalić równie dobrym wynikiem. Jeff Foster w 2006 trafiał z podobną skutecznością, ale dokładając do tego 4 zbiórki więcej, a w sumie 16.
Kenneth Faried nie przestaje walczyć na deskach i są tego efekty. W meczu z Grizzlies zebrał 13 piłek z czego 7 na atakowanej desce, a zadania nie miał łatwego, walcząc z Gasolem czy Randolphem. To już piąty raz w tym sezonie, gdy zanotował przynajmniej 7 zbiórek ofensywnych.
Jamaal Tinsley obrońca Jazz o którym pewnie większość kibiców mało słyszała asystuje jak legendarny w Salt Lake City, John Stockton. Tinsley rozdał 11 asyst, grając zaledwie 21 minut. Ostatnim który miał dwucyfrową ilość asyst w niecałe 25 minut był właśnie Stockton w 2003 roku, a było to 12 asyst w 22 minuty.
Tim Duncan zbliża się do awansu na liście najbardziej lojalnych graczy. Za 2 mecze awansuje na piąte miejsce pod względem największej ilości meczów rozegranych dla jednej drużyny. Pierwszy na niej jest John Stockton z 1504 występów w barwach Jazz.